Gospodarka wychodzi z kryzysu, ale pracownicy są przemęczeni, przepracowani i zestresowani, pisze "Metro". Na niespotykaną dotąd skalę dotyka nas plaga wypalenia zawodowego, alarmują psychologowie i ostrzegają, że może to nawet osłabić nasz PKB.
Publikacja: 7 grudnia 2009, 01:51 Aktualizacja: 7 grudnia 2009, 08:05
- Mamy już do czynienia z prawdziwą plagą, powiedział gazecie psycholog prof. Bassam Aouil, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Terapeutycznego i pracownik Instytutu Psychologii Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Jego zespół w październiku przetestował ok. 10 tys. pracowników i okazało się, że co czwarty jest wypalony zawodowo, a kolejnym wypalenie grozi.
Przyczyn jest wiele
Przyczyn jest wiele: od większej ilości pracy w pogarszających się warunkach, po zwiększający się stres przed ewentualnym zwolnieniem. A to wszystko w atmosferze kryzysu. - Wypalenie pracowników prowadzi do dramatów osobistych, depresji, chorób. Wypaleni zawodowo są mniej wydajni w pracy, trzeba organizować zastępstwa, reagować na niespodziewane absencje, zwolnienia chorobowe. Koszty masowego wypalenia zawodowego ponosić będziemy wszyscy, bo może się ono odbić na kondycji finansowej firm i wpłynąć na gospodarkę kraju, tłumaczy profesor.
Psychologowie zalecają terapie dla osób dotkniętych wypaleniem
Psychologowie zalecają terapie dla osób dotkniętych wypaleniem. W przyszłym roku zajęcia rozpoczną się w woj. kujawsko-pomorskim (warsztaty mają organizować wojewódzkie ośrodki medycyny pracy we współpracy z gabinetami psychoterapeutycznymi). Terapeuci podkreślają, że potrzebne są rządowe i samorządowe programy.
1: nedoszły emeryt. z IP: 83.10.133.* (2009-12-07 08:36)
U nas rządzi się tak ,że po przepracowaniu np.43 lat prac.fiz.ma pracować jeszcze 5 lat .Czy on nie jest wypalony? Po zwolnieniu go z pracy będąc na komisji o rentę pani orzecznik mówi z medycznego punktu widzenia pan powinien iść na bezrobocie .Dawniej na wsiach bito konia batem jak nie miał siły iść .To było dla mnie straszne.Czy ta sytuacja nie jest podobna.Ale jeżeli by teraz bito konia oj!!!co by to było programów w TP i sądów.Mnie pozostało szukać pracy bo nie jestem "wypalony".Młodzi też się wypalają bo nie mogą znaleźć pracy z nerwów.
2: spalony z IP: 83.17.85.* (2009-12-07 09:04)
a wszystkiemu jest winna "wydajność" np.lekarza, nauczyciela...
3: filologini z IP: 83.11.198.* (2009-12-09 21:14)
Co mnie obchodzi, że spadnie PKB. Zwykły obywatel i tak nic z tego nie ma. Mam dość niewolniczej pracy na rzecz innych. Po 27 latach rzetelnej pracy dojrzewam do tego, aby się wreszcie zacząć inteligentnie obijać. Rozsądek podpowiada, że należy zaczą się oszczędzać, bo na starość nie będzie się za co leczyć. A czego to jeszcze nie będziemy mieli na starość po przepracowaniu całego życia w tym kraju, strach myśleć. Politycy powinni za to wisieć na szubienicach.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.