zaloguj się do e-DGP
statystyki

Prezydent naradzał się z byłymi ministrami finansów

skomentuj

Ponad trzy godziny trwało we wtorek wieczorem w Belwederze spotkanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego z ekonomistami, byłymi ministrami finansów: Grzegorzem Kołodką, Mirosławem Gronickim, Zytą Gilowską, Jerzym Osiatyńskim i Markiem Borowskim.

Publikacja: 30 czerwca 2009, 20:29 Aktualizacja: 1 lipca 2009, 07:45

Tematem rozmowy były wstępne propozycje rządu dotyczące nowelizacji tegorocznego budżetu - powiedział dziennikarzom po spotkaniu doradca ekonomiczny prezydenta Adam Glapiński.

"Jakie są ostateczne propozycje rządu dotyczące noweli budżetowej dowiemy się 7 lipca. Wtedy prezydent dopiero zabierze głos. (...) W tej chwili trudno uzyskać od prezydenta opinię na temat konkretnych propozycji, które pojawiają się w wypowiedziach ministra finansów Jacka Rostowskiego. Nie wiemy ostatecznie, co jest propozycją, a co "balonem próbnym", by zobaczyć jak opinia publiczna reaguje na propozycję zwiększania podatków" - zaznaczył.

Rząd planuje zmniejszenie dochodów w tegorocznym budżecie o 37 mld zł, wydatków o 22,7 mld zł i zwiększenie deficytu budżetowego do 27 mld zł. Nie wyklucza też podniesienia podatków w przyszłym roku. Rząd ma zająć się nowelizacją budżetu na najbliższym posiedzeniu - 7 lipca.

"W przeciwstawianiu się kryzysowi nie zrobił nic. Do końca zeszłego roku kwestionował pojawienie się kryzysu w Polsce"

Doradca prezydenta ocenił, że przychody budżetowe przewidywane do końca roku przez rząd są zawyżone, a wydatki zaniżone. "Deficyt chyba nie zamknie się w takich granicach, o jakich mówi minister finansów" - powiedział.

Podkreślił, że do tej pory rząd unikał aktywnej polityki antykryzysowej. "W przeciwstawianiu się kryzysowi nie zrobił nic. Do końca zeszłego roku kwestionował pojawienie się kryzysu w Polsce" - powiedział.

"Gdyby od początku roku założono, że wydatki budżetowe będą miały stymulować aktywność gospodarczą, bylibyśmy w trochę lepszej sytuacji (...), lepiej przyjmowalibyśmy kryzys, być może nie groziłby nam taki wzrost bezrobocia, jaki się na przyszły rok zapowiada" - dodał.

"Należy oczekiwać, że rząd przedstawi projekt budżetu na następne dwa lata, tak jak to jest przyjęte w Unii Europejskiej"

Według Glapińskiego, rząd powinien przedstawić projekt budżetu również na następne dwa lata. "Należy oczekiwać, że rząd przedstawi projekt budżetu na następne dwa lata, tak jak to jest przyjęte w Unii Europejskiej; jakąś projekcję, co może być w 2011 roku" - powiedział.

Również Mirosław Gronicki przyznał w rozmowie z dziennikarzami, że "rząd oprócz rozwiązania krótkookresowego, czyli nowelizacji budżetu na ten rok, powinien przedstawić ścieżkę dojścia do niskiego deficytu i poprawy sytuacji w finansach publicznych w najbliższej przyszłości".

Podkreślił, że rozmowa z prezydentem dotyczyła tego, w jaki sposób należy finansować deficyt. "Czy można w tym trudnym czasie wykorzystywać prywatyzację jako jedno ze źródeł finansowania deficytu, czy też pozostać przy tradycyjnej zasadzie zwiększania długu" - powiedział.

Poprzednie rozmowy prezydenta z byłymi ministrami finansów, podczas których dyskutowano m.in. o sprawach budżetu, odbyły się 29 maja

Marek Borowski ocenił w rozmowie z dziennikarzami, że rząd powinien zaproponować działania dotyczące finansów publicznych na kolejne lata. Dodał, że w tym zakresie potrzebny jest dialog rządu z opozycją i prezydentem.

Poprzednie rozmowy prezydenta z byłymi ministrami finansów, podczas których dyskutowano m.in. o sprawach budżetu, odbyły się 29 maja br.

We wtorek rano prezydent spotkał się natomiast z ekonomistami; głównym tematem rozmów był budżet państwa. W dyskusji wzięli udział prof. Alfred Janc z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu i prof. Leokadia Oręziak ze Szkoły Głównej Handlowej. Kancelarię Prezydenta reprezentowali ministrowie Piotr Kownacki i Maciej Łopiński oraz doradcy - Danuta Wawrzynkiewicz, Ryszard Bugaj i Adam Glapiński.

Komentarze: 2

  • 1: NZ z IP: 95.40.20.* (2009-07-01 04:08)

    NO ktoś musi trzymać rękę na pulsie, bo p, Tusk Premier ! wciąż Wierzy w CUDA !!! on wierzy że Polska wyjdzie z kryzysu , i pewnie że wyjdzie !!! kiedyś napewno wszyskie kraje wyjdą , tylko pytanie z jakimi skutkami ? p, Tusk !!! za panskie błędy, (pana nieudacznikow) będzie płaćić Narod !!! szczerze mowiąc to od początku Pan i pana kolesie niszczycie wszystko !!! nic nie zrobiliscie żeby było lżej żyć polakom,, nic!!! tylko ci dwaj Kaczory!! coś prubują ratować !!! ale głupim cudakom wszystko się nie podoba!! palanty!!!

  • 2: Może PREZIO czegoś się nauczy. z IP: 89.79.249.* (2009-07-01 10:49)

    Kaczory to analfabeci ekonomiczni - MISTRZOWIE DESTRUKCJI.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter