W kasie państwa zabraknie jeszcze więcej?

1 lipca 2009

Prezydent rozmawiał z ekonomistami, później spotkał się z byłymi ministrami finansów. Po co? Lech Kaczyński szykuje się na 7 lipca, kiedy rząd pokazać ma projekt nowelizacji budżetu. Jak mówią jego doradcy, obawia się, że rząd kolejny raz podszedł do tego zbyt optymistycznie.

"Rozmiar kryzysu jest zaniżany, rząd dozuje kroki i informacje, obcina ogon po kawałku. Pewnie chce to jakoś rozmiękczyć, by to nie było takie uderzeniowe" - mówi prezydencki doradca do spraw gospodarczych Adam Glapiński.

Na spotkanie z prezydentem zaproszeni zostali niemal ci sami ministrowie co miesiąc temu. Zyta Gilowska, Marek Borowski, Grzegorz Kołodko, Jerzy Osiatyński. Zabrakło Karola Lutkowskiego, zamiast niego pojawił się Mirosław Gronicki. "Prezydent musi zapoznać się z danymi i sytuacją finansów, bo nie chce być postawiony pod ścianą przez rząd" - mówią doradcy Kaczyńskiego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.