Najbogatszy minister w rządzie Donalda Tuska Elżbieta Chojna-Duch, podsekretarz stanu z resortu finansów, zgromadziła majątek wart kilkadziesiąt milionów złotych - ocenia "Dziennik".
Publikacja: 20 maja 2009, 04:03 Aktualizacja: 20 maja 2009, 07:30
Jak wynika z jej oświadczenia majątkowego, ma prawie 10 mln zł w gotówce, ponad 5 mln w papierach wartościowych i szereg nieruchomości. Elżbieta Chojna-Duch jest bogatsza od premiera Donalda Tuska, od ministra finansów Jacka Rostowskiego, a nawet od Krzysztofa Bondaryka, szefa ABW, który do tajnych służb przyszedł wprost z wielkiego biznesu.
Majątek wiceminister finansów to przede wszystkim zasługa jej męża
Jacek Duch to jeden z najbardziej znanych polskich biznesmenów z branży IT i kolekcjoner posad - wyjaśnia "Dz".
1: Elżbiet Skąpy-Duch z IP: 145.237.118.* (2009-05-20 07:43)
A z jej pracowników (czyt, : funkcjonariuszy publicznych - jakże dumnie brzmiało to w międzywojniu) zropbiono szmaciarzy i nędzarzy.
2: & z IP: 145.237.79.* (2009-05-20 09:16)
Niezła progresja biorąc pod uwagę, że jeszcze w 1990 r. nikt nic wartościowego w tym kraju nie miał.
3: guzik z IP: 83.24.212.* (2009-05-20 10:01)
feudalizm wraca - jako ustrój państwa.
4: HL z IP: 195.205.254.* (2009-05-20 10:14)
Do 4: po primo, ta pani jest z rekomendacji PSL, więc nie jest "kolesiem Tuska", po secundo: ona była bogata jeszcze ZANIM została ministrem.
5: bucio z IP: 83.20.122.* (2009-05-20 10:32)
Fajnie !!
znaczy babka obrotna i umie zasilać (swoje ) konta, ale może by jej umiejętności się przydały przy zasileniu też naszej "państwowej" kasy ?
Chciałbym, iż by wykazała się i na tym polu ...
6: xea z IP: 145.237.72.* (2009-05-20 11:00)
sztuka czytania ze zrozumieniem umiera, przeciez jest napisane, że ten majatek jest zasługą jej męża, a skoro mają wspólność majątkową, to musiała to podać, jej osobiste dochody są stosunkowo skromne
7: Juhu!!!! z IP: 89.77.185.* (2009-05-20 11:04)
Nnudzila sie w domu to mężulek robotę zalatwił, ale taką, co odpowiada statusowi społecznemu...Dla nierozgarnietych: to jest (w drugiej części) ironia!!!
8: zbiig47 z IP: 78.8.136.* (2009-05-20 12:23)
Dlaczego jest aż taaakie rozwarstwienie społeczeństwa. Czy 98 % ludzi w Polsce jest aż tak głupich, leniwych i nierozgarnietych, że prawie nic nie ma ? Gdybym ja zarobił i miał ok. 1 mln, a pani minister no 2,3 mln zł - to by było sensowne.
9: antykl z IP: 80.249.15.* (2009-05-20 13:32)
Do 6.
Prawdziwy Polak katolik, jak mniemam?
10: Ryszard Rosa z IP: 69.209.212.* (2009-05-21 09:26)
Do #4 HL i #6 XEA. Umiejętność czytania ze zrozumieniem to także odczytanie
czego autor nie chciał powiedzieć, co chciał przed nami ukryć lub co chce nam
zasugerować. Tak więc kompromisem jest pokazanie tego minimum, żeby ludzie
się nie czepiali, że zataja swój majątek. Pani minister sugeruje,że twórcą fortuny
jest jej mąż - biznesmen, który w pocie czoła go wypracował. Ani słowa natomiast o pociotkach, szwagrach i innych członkach rodziny, którym także
pomógł i którzy sa gwarantami jego przyszłości. A prawda jest taka, że jeszcze 20 lat temu każdy z nas był właścicielem 1/40- to milionowej części
Polski, a teraz nie ma już praktycznie majątku narodowego (naszego wspólnego), nie ma więc mojej części, ale ja jej także nie mam. Ma ją ktoś
inny i tu dochodzimy do źródła tych gigantycznych fortun, o których nawet
w Ameryce się nie śniło, bo nawet tutaj ludzie wypracowują to przez pokolenia, a w Polsce wystarczy mniej niż 20 lat. Media, reprezentujące przecież wielki kapitał, nazywają to pracowitością, zapobiegliwością, trafnymi
inwestycjami, talentem biznesowym i różnymi innymi eufemizmami. Nietrudno jednak mieć np. talent biznesowy, jeżeli żona jest wiceministrem finansów, a poza tym ma się kolesi w różnych pomocnych instytucjach. Przykładem jest chociażby senator Misiak, który tak się obraził, kiedy mu to wytknięto.
A to jest tylko tzw. wierzchołek góry lodowej. To z kolei tłumaczy, dlaczego
z taką wściekłością atakowane są tzw. media niezależne, bo przecież to
właśnie one wyciągają te sprawy na wierzch. A w ogóle, to przecież wystarczy się zastanowić: jeszcze 20 lat temu Naród, a więc my wszyscy
byliśmy właścicielami całej Polski, a teraz prawie wszystko zostało sprzedane, mamy dodatkowo gigantyczne długi, a 98 % ludzi - jak napisał #8 - żyje biednie. Minister Ziobro chciał odtajnienia kont na Kajmanach czy w innych
rajach podatkowych. To dopiero byłaby lektura. Przecież oni teraz już
zupełnie nie mają umiaru, kiedy stocznie sprzedali za cenę jednego statku.
Podobnie z hutami, cementowniami, kopalniami, cukrowniami...No i tak to wygląda w ogromnym skrócie, mają czego teraz bronić, mają powody, aby
robotników nazywać chuliganami, zadymiarzami czy warchołami.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.