Prezydent Lech Kaczyński powiedział w czwartek, że nie widzi powodu do wyciągania konsekwencji w stosunku do ministra w jego Kancelarii Mariusza Handzlika.
W najnowszym katalogu IPN znalazła się informacja, że Handzlik - obecnie podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta odpowiedzialny za sprawy międzynarodowe - był zarejestrowany przez SB w 1987 r. jako tajny współpracownik ps. "Piotr".
Prezydent - pytany przez dziennikarzy o tę sprawę - powiedział, że był poinformowany o wszystkim. W jego ocenie, Handzlik postąpił uczciwie.
Lech Kaczyński zaznaczył, że w przypadku Handzlika było inaczej niż w sprawie b. ministra w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Krawczyka - bo, jak podkreślił prezydent, tym razem on o wszystkim wiedział.
Prezydent zapowiedział, że jeszcze raz przejrzy dokumenty dotyczące Handzlika. Ale - jak dodał - "na chwilę obecną" nie widzi powodu do wyciągania konsekwencji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu