Zdecydowana większość polskich szkół ma dostęp do internetu, białych plam na tej mapie jest niewiele. Polskiego systemu edukacji nie stać jednak na razie na zastąpienie ciężkich tornistrów podręcznymi komputerami - oceniła w czwartek minister edukacji Katarzyna Hall.
Publikacja: 26 marca 2009, 18:34 Aktualizacja: 26 marca 2009, 18:41
Minister była w czwartek gościem Akademii Umiejętności Małego Dziecka, zorganizowanej przez Związek Nauczycielstwa Polskiego w Gliwicach. Działa tam m.in. pracownia komputerowa dla dzieci w wieku przedszkolnym, gdzie zamiast tradycyjnej klawiatury do komputera podłączony jest pulpit z sensorami dotykowymi i specjalnymi przyciskami, a wszystkie oznaczenia są zrozumiałe dla dzieci.
"Widać tu, jak pięknie i w rozmaity sposób mogą dzieci w wieku przedszkolnym edukować się przy pomocy nowych technologii i sprzętu dydaktycznego. To jeden z ciekawych przykładów, jak zadbać o edukację najmłodszych" - powiedziała Hall.
"Techniki informatyczne nie muszą się tylko ograniczać do bezmyślnego klepania w komputer i korzystania z gier, ale można je wprzęgnąć w system edukacji" - podkreślił prezes ZNP Sławomir Broniarz.
Minister Hall zaznaczyła, że zdecydowana większość placówek edukacyjnych w Polsce ma obecnie dostęp do internetu. "Białych plam naprawdę nie jest dużo. Były intensywnie analizowane przez ministerstwo spraw wewnętrznych, trwają prace, by te nieliczne miejsca się poprawiły. Jednak szkoły, gdzie ten problem występuje, są naprawdę nieliczne" - zapewniła.
Hall zapowiedziała, że resort zapozna się z wynikami pilotażu
Jak jednak oceniła, polskiego systemu edukacji na razie nie stać na zastąpienie ciężkich tornistrów podręcznymi - przenośnymi komputerami. Pilotażowy program, w którym uczniowie jednej klasy będą korzystać z netbooków z zapisanymi podręcznikami i multimedialnymi narzędziami ułatwiającymi naukę, rusza wkrótce w województwie śląskim. W Portugalii z urządzeń tego typu korzysta już kilkadziesiąt tysięcy uczniów.
Hall zapowiedziała, że resort zapozna się z wynikami pilotażu. "Ten kierunek oczywiście ma sens, pod warunkiem że mamy co włożyć do tych urządzeń, czyli mamy dostępne materiały edukacyjne w formie elektronicznej. Chcemy sprawić, aby dopuszczanie podręczników było możliwe również w takich formach" - zapowiedziała.
Pytana o możliwość wprowadzenia przenośnych komputerów w polskich szkołach na szerszą skalę, minister powiedziała: "W tej chwili mamy kryzys. Zobaczymy, jak będzie wyglądać sytuacja budżetowa, na ile takie rozwiązania można będzie upowszechniać. Pilotaże pokażą plusy i minusy tego rozwiązania".
1: Inwestować w naukę i oświatę. z IP: 84.10.67.* (2009-03-26 20:33)
Usunąć ze szkół czarnowidztwo, a wprowadzić obowiązkową etykę.
Może wyrosną z nich kiedyś jacyś ludzie z zasadami???
2: filologini z IP: 83.11.174.* (2009-03-27 00:02)
Coś tu nie gra - wzorcowa edukacja w Akademii Umiejętności Małego Dziecka, zorganizowanej przez Związek Nauczycielstwa Polskiego? Przez to samo ZNP, ostoję wszelkiego zła w oświacie, z którym min. Hall tak zacięcie walczy? Bo na edukacji trzeba się po prostu znać i nie psuć tego, co jeszcze dobrze działa.
3: Mural z IP: 80.55.175.* (2009-03-27 06:58)
Zdecydowana większość szkół nie ma administratora sieci,a jak ma to na umowę zlecenie i taki ma 30-40 komputerów do przeglądu!jak znajdzie czas,bo jest gdzieś na etacie za lepszą kasę.Liczenie na to,że wszystko sam zrobi pracownik,za te same głodowe pobory,jest nieporozumieniem ale i codziennością."Po polskiemu."Zachodnie kopie ale po polskiemu
4: bezsens z IP: 89.229.56.* (2009-03-27 21:01)
ja tam wolę podręczniki niż komputery. To się na razie sprawdza i podoba więc po co to zmieniać
5: filologini z IP: 83.11.183.* (2009-03-28 18:02)
Gdyby pani minister była nauczycielem z solidnym doświadczeniem zawodowym, wiedziałaby na czym polega specyfika pracy z podręcznikiem. Komputer, Internet, multimedia to wspaniałe narzędzia pracy, ale nie należy dzieci już od przedszkola sadzać na siłę, na wiele godzin przed monitorem. Taki pomysł to brak wyobraźni oraz odpowiedzialności za zdrowie ucznia. Tak w ogóle to śmieszy mnie bałwochwalczy zachwyt tego rządu nad komputerem, zwłaszcza laptopem. To zachwyt nowicjusza. Żenujące.
6: a podatnik zapłaci z IP: 83.5.47.* (2009-03-28 21:15)
To medialna pruba zatuszowania przekrętu któy zrobiła inister hal by wydrzeć szmal dla swej koterii z kasy podatników. Firmy produkujące lewe faktury to przy pani hall "czyste dziewice "

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.