W Memphis, w stanie Tennessee, 19-letni Ezekiel Kelly, jeżdżąc przez prawie osiem godzin samochodem po mieście, zabił cztery osoby, a trzy zranił; został aresztowany - podała w czwartek CBS News. Podejrzany otworzył ogień w co najmniej siedmiu miejscach. Gdy terroryzował Memphis, autobusy komunikacji miejskiej zostały zawieszone.

Jak poinformowała, do masakry doszło w środę, kiedy przerażeni ludzie uciekali szukając schronienia. Zanim czarnoskóry 19-latek został aresztowany ok. godz. 19 lokalnego czasu, zabił cztery osoby. Odpowie za swój czyn jako dorosły.

Cztery osoby zginęły, a trzy zostały ranne w siedmiu strzelaninach w Memphis. Szaleństwo rozpoczęło się w środę o godz. 12.56 i trwało do około 20.30” – relacjonuje CBS.

Według szefowej policji Cerelyn „CJ” Davis, podejrzany przemieszczał się i strzelał w co najmniej siedmiu miejscach. Ukradł też samochód w Southaven, w sąsiednim stanie Missisipi. Kiedy otoczyła go policja, odmówił wyjścia z pojazdu i zaczął uciekać w stronę Memphis. Aresztowano go, gdy rozbił auto w trakcie pościgu.

Aresztowanie nastąpiło około dwóch godzin po tym, gdy policja wysłała ostrzeżenie, że mężczyzna jadący jasnoniebieskim Infiniti jest odpowiedzialny za wielokrotne strzelaniny w mieście. Gdy terroryzował Memphis, autobusy komunikacji miejskiej zostały zawieszone, a stadion, na którym odbywał się mecz baseballowy - zamknięty” - podała CBS, dodając, że nastolatek pokazywał swoje działania na Facebooku.

Już w 2020 roku Kelly’ego oskarżono jako osobę dorosłą o usiłowanie zabójstwa. Skazany na trzy lata więzienia, został wypuszczony na wolność w 11 miesięcy później.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)