Doradca Zełenskiego: Boję się, że Scholz, Macron i Draghi w Kijowie będą mówić, że musimy pomóc Putinowi zachować twarz

Emmanuel Macron
Emmanuel MacronShutterstock
15 czerwca 2022

Obawiam się, że będą mówić, że musimy zakończyć wojnę, że musimy pomóc Putinowi zachować twarz - powiedział doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowicz w wywiadzie dla niemieckiego dziennika "Bild" w kontekście możliwej wizyty kanclerza Niemiec Olafa Scholza, prezydenta Francji Emmanuela Macrona i premiera Włoch Mario Draghiego w Kijowie.

"Obawiam się, że będą próbowali doprowadzić do (uzgodnienia porozumień) +Mińsk III+ (na wzór porozumień podpisanych przez Rosję, Ukrainę, Niemcy i Francję ws. uregulowania konfliktu w Donbasie - PAP). Będą mówić, że musimy przerwać wojnę, która powoduje problemy żywnościowe i gospodarcze, że Rosjanie i Ukraińcy umierają, że musimy pomóc zachować twarz panu Putinowi, że Rosjanie popełnili błędy, że musimy im wybaczyć i dać szansę powrotu na arenę światową" - powiedział Arestowycz.

Zapytany, co powiedziałby Scholzowi podczas jego wizyty w Kijowie, ukraiński polityk odpowiedział: "Panie Scholz, jest pan odpowiedzialny za naszych zabitych żołnierzy i cywilów, codziennie giną dzieci, codziennie tracimy 100 żołnierzy, ponieważ nie dajecie nam ciężkiej broni. Armia ukraińska jest silna, moglibyśmy zabić Rosjan i wyprzeć ich z naszego kraju, ale potrzebujemy broni".

Arestowycz przekonywał, że "jeśli będziemy mieli wystarczającą ilość uzbrojenia, wygramy wojnę". Od Niemiec Ukraina potrzebuje "artylerii dalekiego zasięgu, wielu wyrzutni rakietowych, czołgów, transporterów opancerzonych i dronów" - powiedział "Bildowi" Arestowycz.

W poniedziałek włoska gazeta "La Stampa" napisała, że Draghi, Scholz i Macron będą w Kijowie w czwartek. Wcześniej niemiecka gazeta "Bild am Sonntag" informowała, że do wizyty trzech przywódców dojdzie jeszcze przed szczytem grupy państw G7, planowanym na 26-28 czerwca. Plany te nie zostały dotąd oficjalnie potwierdzone.

Berenika Lemańczyk (PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.