"Nie należy mieć złudzeń, to jest dalsza inwazja na suwerenny kraj i jest to całkowicie nie do przyjęcia" - tak Trudeau skomentował podczas konferencji prasowej działania Rosji na wschodzie Ukrainy.

W ramach skoordynowanej odpowiedzi z sojusznikami Kanada wprowadza pierwszą część sankcji wobec Rosji, na które składają się zakaz wszelkich finansowych relacji z samozwańczymi republikami Doniecka i Ługańska, które Rosja uznała za niezależne państwa. Sankcje będą dotyczyć również parlamentarzystów, którzy poparli decyzje prezydenta Rosji Władimira Putina. Wprowadzony został zakaz kupowania rosyjskich rządowych papierów wartościowych przez Kanadyjczyków, sankcje będą też dotyczyć banków państwowych lub działających ze wsparciem państwa.

Trudeau podkreślił, że sankcje będą obowiązywać tak długo, jak długo nie zostanie przywrócona integralność terytorialna Ukrainy. Dodał, że jest to tylko pierwsza część sankcji.

Reklama

Kanada wyśle też do 460 dodatkowych żołnierzy na Łotwę, gdzie w ramach operacji Reassurance stacjonuje grupa wojskowa NATO, znajdująca się pod kanadyjskim dowództwem.

"Władimir Putin być może nie docenił odpowiedzi ze strony wspólnoty międzynarodowej" - powiedział Trudeau, wskazując na utratę wiarygodności przez Rosję i zagrożenia dla bezpieczeństwa międzynarodowego. "Są to konsekwencje, które muszą ponieść kraje odwołujące się do przemocy" - dodał.

Reklama

Wicepremier i minister finansów Chrystia Freeland dodała, że sankcje zostały zaprojektowane tak, "żeby zabolały". "Ekonomiczny koszt dla Rosji będzie poważny" - dodała Freeland.

Minister spraw zagranicznych Kanady Melanie Joly powiedziała, że "im bardziej Rosja będzie nasilać agresję, tym intensywniejsza będzie odpowiedź". Podkreśliła, że Kanada zdaje sobie sprawę, iż Rosja w minionych latach zgromadziła poważne środki, które będzie obecnie wykorzystywać, ale gdy rezerwy te się skończą. Rosja będzie musiała odwołać się do rynków międzynarodowych. Dodała, że kanadyjskie sankcje będą mogły dotyczyć "sektora finansowego i oligarchów".

Minister obrony Anita Anand dodała, że poza 460 żołnierzami, którzy znajdą się na Łotwie pod koniec marca br., Kanada wysyła do pomocy siłom NATO fregatę HMCS Halifax, a także samoloty patrolowe. Poinformowała też, że na Ukrainę trafiła druga już dostawa broni z Kanady.

Wcześniej we wtorek Kanada poparła decyzję Niemiec w sprawie zawieszenia certyfikacji dla Nord Stream 2.

Kanada udzieliła Ukrainie w ostatnich tygodniach pomocy wojskowej i gospodarczej. Pierwsza część dostaw broni dotarła na miejsce w miniony weekend. Dostarczona broń to m.in. karabiny, w tym karabiny maszynowe z optycznym celownikiem, noktowizory i sprzęt do obserwacji oraz inne wojskowe wyposażenie. Wartość przekazywanej Ukrainie broni i amunicji to 7,8 mln CAD. Wcześniej Kanada przekazała Ukrainie inne wojskowe wyposażenie, w tym systemy wywiadowcze, a także środki ochrony osobistej dla żołnierzy.

Rząd Kanady udzielił również Ukrainie w ostatnich tygodniach pożyczki w kwocie do 500 mln CAD. Uprzednio, w styczniu br. Kanada przekazała już Ukrainie pomoc finansową w wysokości 120 mln CAD.

12 lutego br. Kanada czasowo zawiesiła działalność ambasady w Kijowie i otworzyła tymczasową placówkę w Lwowie.

Anna Lach(PAP)