Reklama

Komentarz na temat zakończonych w niedzielę wyborów ukazał się w poniedziałek na Instagramie opozycjonisty.

Zdaniem Nawalnego w Moskwie zwyciężali w 11 okręgach - na łącznie 15 - ci kandydaci, których wskazał on w ramach strategii tzw. inteligentnego głosowania, czyli wspierania rywali Jednej Rosji. W Petersburgu zwyciężyli oni w siedmiu spośród ośmiu okręgów - zapewnił opozycjonista.

"Robot zamyślił się, zapalił i postanowił, że opóźni publikację (wyników), dopóki zręczne rączki działaczy Jednej Rosji nie podrobią rezultatów na całkowicie przeciwstawne" - oświadczył Nawalny.

Wcześniej Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPRF) również wyraziła brak zaufania do wyników głosowania online w Moskwie i oświadczyła, że nie uzna tych wyników. Głos drogą elektroniczną oddało w Moskwie w wyborach do Dumy Państwowej (niższej izby parlamentu Rosji) blisko 2 mln osób.