Przykładem jest chociażby Indonezja, w której akcja szczepień ma zacząć się 13 stycznia. Władze tego kraju już w październiku ub.r. podjęły decyzję, że po pracownikach służby zdrowia priorytet w dostępie do preparatów chroniących przed COVID-19 będą mieli mieszkańcy w wieku produkcyjnym. To inaczej niż w większości państw Zachodu, gdzie priorytet mają seniorzy.
– Jeśli uda nam się zaszczepić tą część ludności, która jest najbardziej aktywna oraz najbardziej narażona – czyli wszystkich między 18. a 59. rokiem życia – to stworzą oni barierę ochronną dla innych grup – tłumaczył w grudniu serwisowi Bloomberg Amin Soebandrio, dyrektor Instytutu Biologii Molekularnej im. Christiaana Eijkmana, czołowej placówki badawczej w kraju. – Biorąc pod uwagę ograniczoną liczbę dawek, takie podejście jest bardziej efektywne niż szczepienie seniorów, którzy są mniej narażeni na infekcję – wyjaśniał ekspert.