Obchody Święta Wojska Polskiego przyniosły nie tylko widowiskową defiladę i paradę morską, ale także mocny spór polityczny o wizję bezpieczeństwa kraju. Prezydent Karol Nawrocki oświadczył, że polskie wojsko nie potrzebuje obcojęzycznych przymiotników ani hasła SAFE na sztandarach, wskazując, że klucze do polskiego bezpieczeństwa muszą leżeć w Warszawie. Odpowiadając prezydentowi, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz rozwinął skrót SAFE na cztery polskie filary i zapowiedział ambitny cel utworzenia „Armii 500”.
Święto Wojska Polskiego pod znakiem defilady i mocnych wystąpień
Prezydent Karol Nawrocki w dniu Święta Wojska Polskiego powiedział, że „nie możemy zamknąć naszego bezpieczeństwa w sejfie, do którego klucze są w innych stolicach”, a „siły zbrojne nie potrzebują obcojęzycznych przymiotników, aby się określać”. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że SAFE to sojusze, armia, fabryki i Europa.
W sobotę, w całym kraju trwają obchody z okazji Święta Wojska Polskiego. Kulminacyjnym punktem była defilada wojskowa w Warszawie i parada morska w Gdyni. Przed defiladą prezydent wręczył nominacje generalskie 21 oficerom Wojska Polskiego.
W defiladzie w Warszawie udział wzięło niemal 2 tys. żołnierzy, 300 pojazdów oraz kilkadziesiąt statków powietrznych - zarówno polskich, jak i sojuszniczych. Nieco wcześniej, w Gdyni odbyła się parada morska, z udziałem ok. 20 jednostek Marynarki Wojennej, a także lotnictwa MW. W uroczystości udział wzięli m.in. premier Donald Tusk oraz marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.
Prezydent Nawrocki: „Klucze do polskiego bezpieczeństwa muszą być w Warszawie”
Prezydent podkreślił podczas uroczystości w Warszawie, że naród polski doskonale zna cenę płaconą za niepodległość, za wolność i prowadzone wojny. Dodał, że 15 sierpnia to dla niego i innych władz państwowych „dzień zobowiązania wobec teraźniejszości i przyszłości”.
Nawrocki stwierdził, że „rok 1920 i wielkie zwycięstwo jest o tym, że wszystkie klucze do polskiego bezpieczeństwa muszą być w Warszawie”. - Nie możemy zamknąć naszego bezpieczeństwa w sejfie, do którego klucze są w innych stolicach Europy, nawet tych przyjaznych, nawet tych ważnych(...). To polski żołnierz i polski dowódca będzie odpowiadał za nasze bezpieczeństwo i tylko wówczas możemy tworzyć silne strategiczne sojusze - powiedział Nawrocki.
Zaznaczył, że „polskie siły zbrojne nie potrzebują obcojęzycznych przymiotników do tego, aby się określać, aby się oceniać”. Ocenił, że sprzęt wojskowy zaprezentowany w czasie tegorocznej defilady można było zakupić „dzięki płaconym przez Polaków podatkom”. - To nasze święto i to wasze święto – zaznaczył.
Nawrocki przypomniał, że na sztandarach Wojska Polskiego przez wieki wypisane były słowa „»Bóg, Honor i Ojczyzna«, a nie SAFE”.
Apel o jedność ponad podziałami i deklaracja ws. kontraktów zbrojeniowych
Prezydent mówił, że z historii i ze zwycięstwa w roku 1920 można wyczytać to, co jest ważne dla przyszłości Polski. Jak zaznaczył, Polacy wówczas mieli różne wizje przyszłości. - Ale wówczas, w 1920 r. wszyscy wiedzieli, że spory polityczne kończą się tam, gdzie zaczyna się bezpieczeństwo Rzeczypospolitej, gdzie zaczyna się żołnierz polski i wojsko polskie - powiedział prezydent.
Dzisiaj rakieta nie będzie pytać spadając czy ktoś głosuje na jedną czy na drugą partię polityczną, a ten kto napada na granicy żołnierza nie pyta o jego preferencje polityczne - podkreślił Nawrocki. - Nie zapomnijmy, że jesteśmy jednym narodem, a jego bezpieczeństwo jest ważniejsze niż polityczne spory - zaapelował prezydent.
Nawrocki zaznaczył, że jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych RP „dba o to, aby obecny rząd realizował wszystkie kontrakty podjęte przez rząd poprzedni”. Zwrócił się też do szefa MON zapewniając, że będzie dbać „także o to, by dobre projekty obecnego rządu nie zginęły w politycznej rywalizacji po roku 2027, po kolejnych wyborach parlamentarnych”.
Odpowiedź szefa MON. Kosiniak-Kamysz rozszyfrowuje słowo SAFE
Kosiniak-Kamysz, który przemawiał po prezydencie, podkreślił, że „Polska nigdy nie przegrywała przez brak odwagi, Polska przegrywała wtedy, kiedy odwaga była wszystkim, co mieliśmy”.
Mówił, że od kilku lat, niezmiennie i niezależnie od tego, jaki jest rząd, prezydent i parlament, „dzieje się rzecz niezwykła”. - Wspólnie, my naród, dajemy odwadze narzędzia - powiedział szef MON.
Dodał, że można postawić pytanie, dlaczego hasłem przewodnim obchodów Święta Wojska Polskiego jest „Polska SAFE – Bezpieczna Polska” oraz dlaczego w tym haśle jest angielskie słowo.
Odpowiem po polsku: „S” jak sojusze, „A” jak armia, „F” jak fabryki, „E” jak Europa. Cztery filary, cztery wyrazy, nie na sprzedaż i nie do zastąpienia - powiedział Kosiniak-Kamysz.
Plan „Armii 500” i zapowiedź kontynuacji misji po 2027 roku
Polska dziś jest w Sojuszu Północnoatlantyckim, jest w Unii Europejskiej i nie jest podwykonawcą, jest liderem; nie tylko wydatków, ale i odwagi w działaniu - podkreślił Kosiniak-Kamysz, mówiąc o polskich sojuszach.
Opowiadając o armii podkreślił, że Wojsko Polskie liczy 220 tys. żołnierzy. - Przed nami ambitny cel „Armii 500”; 300 tys. żołnierzy służących na co dzień i 200 tysięcy w rezerwie - dodał szef MON.
Podkreślił, że 89 proc. środków z programu SAFE trafi do polskich fabryk. Mówił też, że walka i spory polityczne muszą mieć swoje granice, a zjednoczenie musi mieć miejsce nie tylko wtedy gdy wróg jest u bram, ale też „w rzeczach strategicznych”.
Kosiniak-Kamysz wskazywał na wagę kontynuacji prac dla bezpieczeństwa Polski. - Nie zerwaliśmy ani jednego kontraktu, setki kolejnych napisaliśmy razem. I zrobimy wszystko, żeby nasz rząd kontynuował misję po 2027 r. Wtedy na pewno z panem prezydentem te kontrakty dowieziemy do bezpiecznego finału - oświadczył.
W kontekście jedności narodu szef MON wskazał na obecność na sobotniej uroczystości dziennikarza i działacza mniejszości polskiej na Białorusi Andrzeja Poczobuta. Stwierdził, że Poczobut i szacunek, którym jest on darzony, to „przykład, który powinien nam dać do myślenia”.
Święto Wojska Polskiego obchodzone jest co roku 15 sierpnia i upamiętnia Bitwę Warszawską 1920 roku, w której polskie wojska w wyniku skutecznej kontrofensywy odepchnęły siły bolszewickie spod Warszawy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu