Znajomi Trumpa zbijają fortuny na jego decyzjach. Trop prowadzi do Białego Domu

Donald Trump
Donald Trump. Nagłe ruchy na rynkach finansowych tuż przed kluczowymi decyzjami politycznymi w USA wzbudzają coraz większe kontrowersje.PAP/EPA
dzisiaj, 14:42

Nagłe ruchy na rynkach finansowych tuż przed kluczowymi decyzjami politycznymi w USA wzbudzają coraz większe kontrowersje. Analizy renomowanych mediów wskazują, że część inwestorów mogła wykorzystywać niejawne informacje związane z działaniami administracji Donalda Trumpa, osiągając ogromne zyski jeszcze przed oficjalnymi komunikatami. Sprawa zaczyna wykraczać poza kwestie etyczne i wkracza w obszar potencjalnych naruszeń prawa.

Światowe rynki finansowe reagują wyjątkowo gwałtownie na ostatnie wypowiedzi i decyzje Donalda Trumpa. Sam mechanizm nie jest niczym nowym — wypowiedzi głowy państwa od dawna wpływają na notowania giełdowe. Nowym i niepokojącym zjawiskiem jest jednak powtarzalność schematu, w którym duże transakcje pojawiają się jeszcze przed oficjalnymi komunikatami.

Analizy przeprowadzone przez BBC oraz Bloomberga wykazały wyraźny wzorzec zwiększonego wolumenu obrotu na kilka godzin, a czasem minut przed wystąpieniami prezydenta lub publikacjami w mediach społecznościowych. Oznacza to, że część uczestników rynku mogła dysponować informacjami niedostępnymi dla opinii publicznej, a dzięki nim zarabiać na rynkach finansowych.

Spekulacje na rynku ropy i wojna z Iranem

Jednym z najbardziej wymownych przykładów była sytuacja z 9 marca, kilka dni po rozpoczęciu konfliktu z Iranem. W wywiadzie dla CBS News prezydent USA ogłosił, że działania wojenne są „praktycznie zakończone”. Informacja ta wywołała natychmiastową reakcję rynku — ceny ropy spadły o około 25 procent.

Kluczowe jest jednak to, że już 47 minut przed publikacją tej informacji odnotowano znaczący wzrost zakładów na spadek cen surowca. Według szacunków, inwestorzy mogli wówczas zarobić miliony dolarów.

Komentując sprawę, ekonomista i laureat Nagrody Nobla Paula Krugmana stwierdził: „Mamy określenie dla sytuacji, w której osoby posiadające poufne informacje dotyczące bezpieczeństwa narodowego wykorzystują je do osiągnięcia zysku. To zdrada” - cytuje Onet.

Dochodzenia i reakcja regulatorów rynku

Na możliwe nadużycia zareagowała Commodity Futures Trading Commission, która wszczęła dochodzenie dotyczące transakcji na rynku ropy zawieranych tuż przed istotnymi decyzjami politycznymi. Na razie nie przedstawiono oficjalnych wyników śledztwa.

Jednocześnie rośnie znaczenie platform predykcyjnych, takich jak Polymarket czy Kalshi, na których użytkownicy obstawiają wydarzenia polityczne i gospodarcze. Obie platformy odnotowały wzmożoną aktywność w momentach poprzedzających decyzje administracji.

Powiązania rodzinne i konflikty interesów

Sytuację dodatkowo komplikują powiązania personalne. Donald Trump Jr. jest inwestorem w Polymarket i doradcą strategicznym Kalshi. Tego rodzaju relacje budzą pytania o potencjalne konflikty interesów oraz dostęp do poufnych informacji.

Wcześniejsze przypadki również wskazują na nietypowe zachowania inwestorów. Według doniesień The New York Times, przed rozpoczęciem działań wojennych w Iranie ponad 150 kont obstawiało scenariusz ataku USA z dużą skutecznością.

Giełdowe turbulencje wokół ceł i decyzji politycznych

Na początku kwietnia rynki zareagowały gwałtownie na zapowiedź wprowadzenia ceł przez administrację Trumpa. W przeddzień ogłoszenia wielu urzędników sprzedało znaczne pakiety akcji. Wśród nich znalazła się Pam Bondi, która zbyła aktywa o wartości od 1 do 5 milionów dolarów.

Następnego dnia giełdy odnotowały gwałtowne spadki. Kilka dni później sytuacja się odwróciła — po wpisie Trumpa zachęcającym do zakupów oraz decyzji o zawieszeniu ceł indeks S&P 500 wzrósł o 9,5 procent, odrabiając około 4 bilionów dolarów strat.

Kryptowaluty i nowe źródła kontrowersji

Kolejnym obszarem budzącym wątpliwości jest zaangażowanie rodziny Trumpów w rynek kryptowalut. Prezydent jest powiązany z projektem $WLFI, zarządzanym przez jego synów oraz współpracowników biznesowych.

Jednym z największych inwestorów w tę kryptowalutę jest Justin Sun, który wcześniej był oskarżony przez amerykański nadzór finansowy o naruszenia przepisów. Postępowanie wobec niego zostało zawieszone po jego inwestycjach w projekty powiązane z Trumpem.

Senator Jeffa Merkley’a ocenił sytuację jednoznacznie: „Osoby chcące zdobyć wpływy mogą bezpośrednio wzbogacać prezydenta poprzez zakup kontrolowanych przez niego aktywów. To system głęboko skorumpowany”.

Presja polityczna i możliwe zmiany prawa

W reakcji na rosnące kontrowersje pojawiają się inicjatywy legislacyjne. Gubernatorzy stanów Illinois i Nowy Jork wprowadzili regulacje zakazujące urzędnikom wykorzystywania informacji poufnych w celach inwestycyjnych.

Z kolei senator Berniego Moreno zapowiedział projekt zakazu uczestnictwa parlamentarzystów w platformach predykcyjnych.

W Partii Demokratycznej trwa dyskusja nad możliwością wszczęcia kolejnej procedury impeachmentu wobec Donalda Trumpa. Jednak ze względu na układ sił politycznych oraz szeroki zakres immunitetu prezydenckiego, realne konsekwencje pozostają mało prawdopodobne.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.