Przełomowa noc w Budapeszcie. Spływają dane z węgierskich wyborów, opozycja powiększa przewagę

Viktor Orban
Viktor OrbanShutterStock
dzisiaj, 20:43
aktualizacja dzisiaj, 21:05

Opozycyjna partia TISZA otrzymała w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech 50,3 proc. głosów, a koalicja Fidesz-KDNP - 41 proc. - wynika z danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI) po podliczeniu 29,2 proc. głosów, oddanych na krajowe listy partyjne.

Wyniki częściowe wykazały też, że próg wyborczy wynoszący 5 proc. dla partii przekroczyła również skrajnie prawicowa partia Mi Hazank, otrzymując 6,1 proc. głosów.

Do godz. 18.30 w wyborach zagłosowało 77,8 proc. wyborców, czyli 5 856 515 osób.

Liczenie głosów rozpoczęło się natychmiast po zamknięciu lokali o godz. 19.

Przewodniczący opozycyjnej Tiszy Peter Magyar zaapelował w przemówieniu po zakończeniu wyborów o spokój i cierpliwość, przyznając, że jest ostrożnym optymistą. Gergely Gulyas, szef kancelarii premiera Węgier Viktora Orbana, przyznał natomiast, że jego obóz liczy na większość.

Węgrzy wybierali w niedzielę 199 deputowanych Zgromadzenia Narodowego (Orszaggyules), czyli jednoizbowego parlamentu. 106 z nich jest wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, a pozostałych 93 - z krajowych list. W każdym okręgu wygrywa kandydat, który zdobędzie najwięcej głosów, nawet jeśli nie uzyska większości.

Zmiana w węgierskim parlamencie?

Choć dane te pochodzą z początkowej fazy zliczania głosów, wywołały one w sztabie opozycji nastroje określane jako "ostrożny optymizm". Przedstawiciele partii, mimo korzystnych liczb, tonują nastroje, wskazując na dynamiczną sytuację i fakt, że o ostatecznym wyniku mogą przesądzić głosy z dużych ośrodków miejskich, które zazwyczaj spływają do komisji na samym końcu.

Warto zauważyć, że niedzielne głosowanie z 12 kwietnia 2026 roku odbyło się przy rekordowej frekwencji, co eksperci od początku interpretowali jako sygnał silnej mobilizacji elektoratu dążącego do zmian. Jeśli trend utrzyma się przy dalszym procesie zliczania głosów, Węgry czeka gruntowna przebudowa sceny politycznej. Obecnie oczy całej Europy zwrócone są na Budapeszt, gdzie wciąż trwa oczekiwanie na wyniki z pozostałych obwodów wyborczych, które ostatecznie rozstrzygną losy rządu Viktora Orbana.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.