Z powodu groźby podłożenia bomby głosowanie w wyborach parlamentarnych na Węgrzech zostało przerwane w jednym z lokali w Miszkolcu na północnym wschodzie oraz w lokalu w Peczu na południu kraju - podały lokalne media.
Policja w Miszkolcu otrzymała anonimowe zgłoszenie telefoniczne, po czym natychmiast przerwała głosowanie, a lokal został przeszukany. Nie odnaleziono żadnych materiałów wybuchowych. Po dwudziestominutowej przerwie głosowanie wznowiono - poinformował dziennik „Nepszava”.
Również w Peczu groźbę wystosowano telefonicznie, co wymusiło zamknięcie lokalu wyborczego na kilka minut. Także w tym przypadku nie odnaleziono śladów ładunków, a głosowanie wznowiono.
Najnowsze dane Narodowego Biura Wyborczego (NVI) wykazały, że do godz. 17 w głosowanie wzięło udział 74,23 proc. uprawnionych do tego wyborców. W poprzednich wyborach w 2022 roku końcowa frekwencja wyniosła 69,59 proc.
Lokale wyborcze zostały oficjalnie zamknięte o godz. 19, jednak wyborcy stojący w tym czasie w kolejkach będą mogli oddać swój głos. Każdy uprawniony do tego obywatel Węgier głosujący w kraju ma prawo oddać dwa głosy: jeden na kandydata w okręgu jednomandatowym, a drugi na listę partyjną lub narodowościową w przypadku osób należących do jednej z zarejestrowanych na Węgrzech mniejszości. Wyborcy przebywający poza krajem oddają jeden głos, wyłącznie na listę ogólnokrajową.
Liczenie głosów rozpocznie się natychmiast po zamknięciu lokali o godz. 19, dlatego cząstkowe wyniki – wraz ze wskazaniem odsetka przeliczonych głosów – powinny zostać opublikowane ok. godz. 20.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu