Trump wysyła wojsko. Na celowniku kluczowy punkt Iranu

amerykańscy marines
Wysłanie jednostki piechoty morskiej w rejon Zatoki Perskiej wywołało spekulacje, że Waszyngton rozważa uderzenie na strategiczną wyspę Chark.ShutterStock
dzisiaj, 12:10

Stany Zjednoczone przerzucają dodatkowe siły na Bliski Wschód, a w centrum uwagi pojawia się możliwa operacja przeciwko Iranowi. Wysłanie jednostki piechoty morskiej w rejon Zatoki Perskiej wywołało spekulacje, że Waszyngton rozważa uderzenie na strategiczną wyspę Chark – kluczowy punkt eksportu irańskiej ropy. Jednocześnie narastają napięcia między USA a europejskimi sojusznikami, którzy dystansują się od ewentualnej eskalacji konfliktu.

Wypowiedzi Donalda Trumpa jasno wskazują, że administracja amerykańska oczekuje większego zaangażowania sojuszników z NATO. Prezydent USA w rozmowie z amerykańskimi mediami podkreślał, że Stany Zjednoczone wielokrotnie wspierały Europę, m.in. w kontekście wojny w Ukrainie, i teraz oczekują odwzajemnienia tej pomocy. W jego ocenie brak reakcji może mieć konsekwencje dla przyszłości całego sojuszu.

— Byliśmy bardzo mili. Nie musieliśmy pomagać Ukrainie (...). Teraz zobaczymy, czy oni pomogą nam — mówił Trump, sugerując, że solidarność powinna działać w obie strony.

Tymczasem reakcja Europy jest powściągliwa. Prezydent Francji Emmanuel Macron oraz szef niemieckiej dyplomacji Johann Wadephul jasno sygnalizują brak gotowości do udziału w działaniach zbrojnych przeciwko Iranowi. Paryż dopuszcza jedynie ograniczone wsparcie w zakresie ochrony żeglugi, i to dopiero po ustabilizowaniu sytuacji. Berlin idzie jeszcze dalej, wykluczając udział w konflikcie.

Cieśnina Ormuz i operacja Aspides. Europa unika eskalacji

Kluczowym elementem napięcia pozostaje cieśnina Ormuz – jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy na świecie. Według danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej przez ten wąski przesmyk przepływa około 20 proc. globalnych dostaw ropy naftowej. Każde zakłócenie ruchu w tym regionie natychmiast przekłada się na ceny paliw i stabilność rynków.

Unia Europejska koncentruje się obecnie na operacji Aspides prowadzonej na Morzu Czerwonym, której celem jest ochrona statków przed atakami jemeńskich Huti. To pozwala europejskim państwom argumentować, że angażują się w bezpieczeństwo żeglugi, ale unikają bezpośredniej konfrontacji z Iranem.

W praktyce oznacza to, że ewentualne działania ofensywne w Zatoce Perskiej spoczywają niemal wyłącznie na Stanach Zjednoczonych.

Piechota morska USA i USS Tripoli Siły do szybkiej operacji

Decyzja o wysłaniu sił zapadła w Dowództwie Centralnym USA (CENTCOM), które odpowiada za operacje na Bliskim Wschodzie. Do regionu skierowano Amfibijną Grupę Zadaniową z 31. Jednostką Ekspedycyjną Piechoty Morskiej (31st Marine Expeditionary Unit), stacjonującą na Okinawie.

Trzon grupy stanowi okręt desantowy USS Tripoli – nowoczesny śmigłowcowiec typu America, który wszedł do służby w 2020 roku. Jednostka może przenosić zarówno śmigłowce, jak i samoloty pionowego startu F-35B. W standardowej konfiguracji na pokładzie znajduje się m.in.:

  • 12 maszyn V-22 Osprey
  • 6 myśliwców F-35B
  • 4 ciężkie śmigłowce CH-53K
  • 4 śmigłowce szturmowe AH-1Z
  • 3 UH-1Y oraz 2 MH-60S

Załoga okrętu liczy około 1200 marynarzy, a dodatkowo może on transportować około 1700 żołnierzy piechoty morskiej. Cała jednostka ekspedycyjna to około 2200 ludzi wraz z zapleczem logistycznym, lotniczym i dowodzeniem.

Tego typu formacja nie jest przeznaczona do prowadzenia długotrwałej wojny lądowej. Jej głównym zadaniem są szybkie operacje: desanty, zabezpieczenie infrastruktury, ewakuacje lub krótkotrwałe uderzenia na wybrane cele.

Wyspa Chark – strategiczny punkt irańskiej gospodarki

W centrum spekulacji znajduje się wyspa Chark położona w Zatoce Perskiej, kilkadziesiąt kilometrów od irańskiego wybrzeża. Choć niewielka – około 8 km długości i do 5 km szerokości – ma ogromne znaczenie strategiczne.

To właśnie tam znajduje się jeden z najważniejszych terminali naftowych Iranu. Według analiz energetycznych przez Chark przechodzi nawet 90 proc. eksportu irańskiej ropy. Na wyspie znajdują się rozbudowane instalacje magazynowe, rurociągi oraz infrastruktura portowa zdolna obsługiwać największe tankowce.

Z militarnego punktu widzenia wyspa jest jednocześnie łatwa i trudna do zdobycia. Jej niewielki obszar sprzyja szybkiemu opanowaniu przez siły desantowe, ale brak naturalnej osłony terenowej utrudnia ukrycie wojsk. Dodatkowo Iran utrzymuje tam systemy obrony przeciwlotniczej, artylerię nadbrzeżną oraz rozbudowaną sieć obserwacyjną.

Operacja lądowa USA w Iranie. Szybkie uderzenie zamiast inwazji

Analiza sił wysłanych przez USA wskazuje raczej na scenariusz ograniczonej operacji niż pełnoskalowej inwazji. Jednostki piechoty morskiej są w stanie przeprowadzić szybki desant, opanować kluczowe obiekty – porty, instalacje naftowe czy węzły logistyczne – i wycofać się po wykonaniu zadania.

Znacznie trudniejsze byłoby utrzymanie kontroli nad wyspą przez dłuższy czas. Ograniczona liczebność sił oraz zagrożenie ostrzałem rakietowym z terytorium Iranu powodują, że operacja miałaby charakter punktowy i krótkotrwały.

Eksperci wojskowi podkreślają, że taki scenariusz wpisuje się w strategię „uderz i odejdź”, której celem byłoby zakłócenie eksportu ropy i wywarcie presji ekonomicznej na Teheran.

Skutki konfliktu USA–Iran dla rynku ropy i bezpieczeństwa

Ewentualne uderzenie na wyspę Chark mogłoby mieć daleko idące konsekwencje. Zakłócenie eksportu ropy z Iranu natychmiast wpłynęłoby na globalne ceny surowca. Już sama groźba eskalacji w rejonie cieśniny Ormuz powoduje wzrost notowań na światowych rynkach.

Istnieje także wysokie ryzyko odpowiedzi ze strony Iranu. Możliwe scenariusze obejmują ataki na tankowce, minowanie szlaków morskich lub działania asymetryczne prowadzone przez sojuszników Teheranu w regionie, takich jak Huti w Jemenie.

W efekcie lokalna operacja wojskowa może szybko przekształcić się w konflikt o globalnych skutkach gospodarczych i politycznych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.