Autopromocja

Polacy utknęli w Dubaju. Ceny biletów lotniczych szybują w górę, linie odwołują loty. Jak wrócić do kraju?

samolot
Polacy utknęli w Dubaju, a ceny biletów lotniczych szybują w góręShutterstock
dzisiaj, 13:49

Tysiące Polaków utknęło w Dubaju, po tym, jak EASA wydała ostrzeżenie przed lotami nad regionem. Podczas gdy pierwsze samoloty z ZEA dotarły już do Polski, sytuacja dla większości podróżnych pozostaje krytyczna: loty są odwoływane, a ceny biletów sięgają nawet 20 tys. zł. Wskazujemy, które linie obecnie latają, gdzie szukać dostępnych miejsc i jak uniknąć najdroższych ofert.

Dlaczego tysiące Polaków nie może wrócić do kraju?

Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) ostrzegła w sobotę, 28 lutego 2026 roku, przed wysokim zagrożeniem dla lotnictwa cywilnego nad Iranem oraz w krajach sąsiednich, gdzie znajdują się amerykańskie bazy wojskowe. Dotyczy to więc między innymi Dubaju, Kataru, Kuwejtu i Bahrajnu. EASA zarekomendowała przewoźnikom wstrzymanie lotów w tym obszarze. Dla turystów oznacza to problem z wydostaniem się ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

„Szczęśliwy” 3 marca – czy to koniec chaosu?

Choć sytuacja jest dynamiczna, pojawiło się światełko w tunelu. Tymczasem, jak donosi TOK FM, pierwsi podróżni z Polski zdołali już opuścić Dubaj i wrócili do kraju. Udało im się skorzystać z częściowego przywrócenia połączeń lotniczych ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które wcześniej zostały wstrzymane w związku z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie.

Pierwsze samoloty w kraju. Czy to początek końca chaosu?

We wtorek rano, 3 marca 2026 roku, na Lotnisko Chopina w Warszawie przyleciał samolot linii Flydubai, które nie podlegają wytycznym EASA – donosi Polska Agencja Prasowa (PAP). Tego samego dnia w Poznaniu wylądował hiszpański przewoźnik czarterowy World2Fly. Nie oznacza to jednak masowego wznowienia rejsów z regionu. Przykładowo 4-gwiazdkowa linia lotnicza Emirates, choć operuje w Dubaju, nie zaplanowała przylotu do Warszawy. To indywidualna decyzja przewoźnika.

Tysiące Polaków utknęło w ZEA. Skala kryzysu w regionie

Ilu turystów znad Wisły uwięzionych jest w krajach Zatoki Perskiej? Szacuje się, że w samych Zjednoczonych Emiratach Arabskich przebywa obecnie co najmniej 10 tysięcy Polaków – pisze serwis. Dodatkowo wielu rodaków utknęło w innych częściach Azji, m.in. w Wietnamie czy na Filipinach, planując powrót do Europy z przesiadką w Dubaju. Dla nich również sytuacja stała się patowa.

Ceny „ucieczki” z Dubaju: Nawet 20 tys. zł za bilet

Największym wyzwaniem dla turystów stały się niejasne procedury rebookingu (zmiany rezerwacji) i astronomiczne kwoty. Jak to wygląda w praktyce?

  1. Chaos na lotnisku: linie lotnicze często anulują loty w ostatniej chwili, a pasażerowie zostają bez opieki.
  2. Ceny: choć redakcji udało się znaleźć bilety ekonomiczne w Emirates (od 4 marca) za ok. 4200 zł w jedną stronę, to w przypadku innych linii (np. FlyDubai) miejsca w klasie ekonomicznej wyprzedały się błyskawicznie. W klasie biznes ceny potrafią sięgać 9600 zł za bilet w jedną stronę, a w skrajnych przypadkach rynkowych słyszy się o kwotach rzędu 20 tys. zł. LOT, podobnie jak wiele innych linii, wstrzymał loty.

Co zrobić, jeśli utknąłeś w Dubaju? [PORADNIK]

  1. Zarejestruj się w systemie Odyseusz: dzięki temu Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ) wie, gdzie jesteś i może – w razie konieczności - udzielić wsparcia.
  2. Kontakt z biurem podróży: jeśli kupiłeś wycieczkę zorganizowaną, to organizator ma ustawowy obowiązek zapewnienia konsumentowi noclegu, wyżywienia i zorganizowania powrotu.
  3. Dokumentuj wydatki: zbieraj każdy rachunek i fakturę za hotel i jedzenie. Pomogą otrzymać zwrot kosztów (odszkodowanie z tytułu opóźnionego/odwołanego lotu lub polisy turystycznej).
  4. Monitoruj sytuację i ogłoszenia przewoźników: sprawdzaj status lotu bezpośrednio w aplikacji linii lotniczej. Możesz też monitorować wyszukiwarki lotów typu SkyScanner.
  5. Rozważ inne opcje: jeśli masz taką możliwość, szukaj połączeń z krajów sąsiednich, które nie są objęte ostrzeżeniem EASA w tak restrykcyjny sposób, ale rób to tylko po konsultacji z ubezpieczycielem.

Źródło

  1. PAP
  2. www.tokfm.pl
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png