Polscy żołnierze jednak nie pojadą na Ukrainę. Kosiniak-Kamysz: Polska ma inne zadania

Władysław Kosiniak-Kamysz, Piotr Iwaszko, Adam Kalinowski
Mińsk Mazowiecki, 20.08.2025. Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (C) podczas wizyty w Ośrodku Szkolenia Symulatorowego FA-50 na terenie 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim, 20 bm. Obok dowódca 1 Skrzydła Lotnictwa Taktycznego gen. bryg. pil. Piotr Iwaszko (L) oraz dowódca 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego płk pil. Adam Kalinowski (P). (jm) PAP/Przemysław PiątkowskiPAP / Przemysław Piątkowski
20 sierpnia 2025

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, powtórzył w środę, że Polska nie wyśle żołnierzy na Ukrainę. Zaznaczył przy tym, że nasz kraj ma inne zadania, m.in. ochronę wschodniej flanki NATO oraz zabezpieczenie infrastrukturalne i logistyczne dla ewentualnej misji pokojowej.

Podczas środowej konferencji w Mińsku Mazowieckim Kosiniak-Kamysz został zapytany m.in. co robić, by nie powtarzała się sytuacja, gdy polscy przedstawiciele nie biorą udziału w rozmowach ws zakończenia wojny oraz o to, że politycy PiS mówią, iż Polska nie wyśle żołnierzy na Ukrainę.

Kosiniak-Kamysz: Polska nie wyśle żołnierzy na Ukrainę, ale uczestniczy w koalicji chętnych

- Nie wyślemy polskich żołnierzy na Ukrainę. To jest stanowisko rządu nie od tygodnia, tylko od wielu miesięcy - powiedział wicepremier, szef MON. Według niego, takie stanowisko podziela nie tylko koalicja rządowa, ale wszyscy Polacy. Jak dodał, fakt że Polska nie będzie wysyłać swoich wojsk na Ukrainę, nie oznacza, że nie uczestniczy w tzw. koalicji chętnych, czyli państw wspierających zaatakowaną przez Rosję Ukrainę.

- My mamy też inne zadania do wykonania i chodzi teraz o relacje z naszymi sojusznikami, którzy jak najbardziej rozumieją postawę Polski - zaznaczył. Wśród zadań Polski wymienił m.in. ochronę wschodniej flanki NATO, granicy polsko-białoruskiej, gdzie - jak dodał - „cały czas 5-6 tysięcy żołnierzy jest zaangażowanych w ochronę”, a także zabezpieczenie infrastrukturalne i logistyczne dla „ewentualnej misji pokojowej”.

- W tym procesie na terytorium Polski będzie zaangażowanych dziesiątki, setki, tysiące polskich żołnierzy, żeby zabezpieczyć wojska sojusznicze przebywające w Polsce lub ewentualnie zabezpieczyć wojska sojusznicze, które miałyby stacjonować na Ukrainie - powiedział szef MON.

Misja na Ukrainie bez polskiego wojska - sojusznicy to rozumieją

Podkreślił, że wielokrotnie rozmawiał z ministrami obrony Francji, Niemiec, Włoch i Wielkiej Brytanii na temat roli Polski jako państwa zabezpieczającego ewentualną misję sojuszników w Ukrainie. Jak mówił, dowódcy armii francuskiej i brytyjskiej, „którzy podjęli się organizacji filozofii »koalicji chętnych«, dobrze rozumieją rolę Polski”.

„Koalicja chętnych” została zawiązana 2 marca z inicjatywy premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera w celu opracowania kompleksowego planu wsparcia dla Ukrainy. Należą do niej 33 państwa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.