Sikorski po spotkaniu "koalicji chętnych" ws. Ukrainy. Przekazał ważne oświadczenie

Amerykański dyplomata skomentował post Sikorskiego
Amerykański dyplomata skomentował post Sikorskiegoshutterstock
17 sierpnia 2025

Zakończyło się spotkanie państw określanych mianem „koalicji chętnych”, które wspólnie wspierają Ukrainę w walce z rosyjską agresją. Tuż po rozmowach szef polskiego MSZ Radosław Sikorski opublikował komunikat, w którym wyraźnie wskazał, że to Rosja musi znaleźć się pod zwiększoną presją Zachodu, jeśli świat chce doczekać się trwałego pokoju.

Spotkanie odbyło się w przeddzień kluczowych rozmów w Waszyngtonie, gdzie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotka się z prezydentem USA Donaldem Trumpem w towarzystwie liderów europejskich.

Sikorski po spotkaniu "koalicji chętnych": Nacisk na agresora

„Zakończyło się spotkanie zachodniej Koalicji Chętnych na rzecz Ukrainy przed jutrzejszymi rozmowami w Waszyngtonie. Podkreśliłem, że aby nastał pokój, trzeba wywrzeć nacisk na agresora, a nie na ofiarę agresji” – przekazał Radosław Sikorski w swoim komunikacie na X.

Polski minister zaznaczył także, że współpraca europejsko-amerykańska powinna pozostać kluczowa i nie może opierać się na połowicznych rozwiązaniach.

Costa: bez zawieszenia broni Zachód musi zareagować mocniej

Podczas obrad wyraźnie wybrzmiały również głosy innych liderów.

„Jak podkreśliłem dziś na spotkaniu Koalicji Chętnych, jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia w sprawie zawieszenia broni, UE i USA muszą zwiększyć presję na Rosję. Należy uszanować suwerenne prawo Ukrainy do określania warunków pokoju” – przekazał premier Portugalii António Costa we wpisie na platformie X.

Deklaracja jest kolejnym sygnałem, że wśród partnerów Ukrainy panuje zgoda co do tego, iż to Kijów ma decydujący głos w kwestii zakończenia wojny.

W obradach brał udział także prezydent Francji Emmanuel Macron. Otwierając spotkanie, jasno podkreślił wagę dalszej presji na Moskwę. – Należy utrzymać presję – stwierdził Macron, wskazując, że tylko konsekwentna postawa Zachodu może powstrzymać Kreml przed eskalacją.

Zełenski i liderzy Europy lecą do Trumpa

Na niedzielnym spotkaniu obecny był również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Polityk dołączył do wideokonferencji wraz z szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Już w poniedziałek ukraiński przywódca uda się do Waszyngtonu, gdzie odbędą się rozmowy z Donaldem Trumpem.

Nie poleci jednak sam – towarzyszyć mu będą kluczowi europejscy liderzy. Swój udział w negocjacjach w Białym Domu potwierdzili już: Ursula von der Leyen, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, prezydent Francji Emmanuel Macron, prezydent Finlandii Alexander Stubb, sekretarz generalny NATO Mark Rutte, premierka Włoch Giorgia Meloni i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer.

Czy Polska dołączy do rozmów w USA?

Wciąż nie wiadomo, kto będzie reprezentował Polskę podczas wizyty w Waszyngtonie. W niedzielę dziennikarze pytali o to rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza. – Czy ktokolwiek z ośrodka prezydenckiego, pan prezydent bądź któryś z ministrów pojedzie do Waszyngtonu, to się okaże w ciągu najbliższych godzin – odpowiedział Leśkiewicz.

Wypowiedź sugeruje, że decyzja wciąż pozostaje w rękach Pałacu Prezydenckiego i może zapaść tuż przed rozpoczęciem rozmów w Białym Domu,

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.