Sprawa publikacji w mediach społecznościowych zdjęć arkusza maturalnego z matematyki jest analizowana, zbierane są materiały - przekazał PAP dyrektor CKE Robert Zakrzewski. Dodał, że wniesienie urządzenia telekomunikacyjnego na egzamin jest złamaniem prawa i grozi unieważnieniem egzaminu maturzyście.
We wtorek o godzinie 9 maturzyści przystąpili do pisemnego egzaminu z matematyki na poziomie podstawowym. Po rozpoczęciu egzaminu - jak podała redakcja eDziecko Gazeta.pl - na portalu X i Discordzie opublikowano zdjęcia kilku stron z potencjalnego arkusza maturalnego.
Dyrektor CKE poproszony o komentarz w tej sprawie podkreślił, że "materiał egzaminacyjny jest tajny do godziny dziewiątej". Przypomniał, że na arkuszu jest informacja: "Arkusz zawiera informacje prawnie chronione do momentu rozpoczęcia egzaminu". "Nie mam informacji, że wyciek nastąpił przed egzaminem" - dodał.
Poinformował, że podobnie jak w poniedziałek ze zdjęciami z arkusza maturalnego z języka polskiego, także sprawa opublikowania zdjęć arkusza maturalnego z matematyki, jest analizowana, zbierane są materiały. "Dowiaduję się, czy rzeczywiście miał miejsce przypadek wniesienia na salę egzaminacyjną przedmiotu zabronionego" - powiedział. Chodzi o urządzenie telekomunikacyjne.
Wniesienie na salę egzaminacyjną urządzenia telekomunikacyjnego, w tym telefonu, jest złamaniem prawa, w przypadku egzaminów obowiązkowych grozi to unieważnienie egzaminu w tegorocznej sesji. Zakrzewski poinformował także, że po analizie protokołów egzaminacyjnych z poniedziałku wiadomo, że był taki przypadek i unieważniono egzamin maturzyście.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu