Nowa minister kultury na polu minowym [OPINIA]

Hanna Wróblewska
Warszawa, 10.05.2024. Desygnowana na minister kultury i dziedzictwa narodowego Hanna Wróblewska podczas konferencji prasowej dot. rekonstrukcji rządu, 10 bm. w siedzibie KPRM w Warszawie. (jm) PAP/Radek PietruszkaPAP / Radek Pietruszka
10 maja 2024

Hanna Wróblewska to nowa minister kultury. Doświadczona kuratorka sztuki pierwszą walkę będzie musiała jednak stoczyć z Netflixem i Spotify. W dodatku samotnie. 

Donald Tusk dokonał rekonstrukcji rządu. Bartłomieja Sienkiewicza na stanowisku ministra kultury zastąpiła Hanna Wróblewska. Jej powołanie to spore zaskoczenie. Na giełdzie nazwisk pojawiał się wcześniej choćby Paweł Kowal. Jak jednak ustalił dziennikarz DGP Marek Mikołajczyk, był on nieakceptowalny dla środowisk artystycznych. Sienkiewicza mogła by też zastąpić Małgorzata Kidawa-Błońska, ale KO musiałaby wtedy wybrać innego marszałka Senatu, więc ta opcja również odpadła. Rządowi rekruterzy mieli też zwrócić się do Małgorzaty Omilanowskiej, która już kiedyś pełniła funkcję ministra kultury. Miała jednak nie zgodzić się na propozycję. 

Hanna Wróblewska, która ostatecznie objęła urząd, to kuratorka sztuki, przez 11 lat kierowała warszawską Zachętą, kierowała też Pawilonem Polskim na Bienneale w Wenecji. Od blisko dwóch lat jest wicedyrektorką w Muzeum Getta Warszawskiego. W grudniu 2023 weszła do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego jako dyrektorka Departamentu Instytucji Kultury. Wróblewska z pewnością będzie miała poparcie wśród polskich artystów – kiedy Piotr Gliński (minister kultury w rządzie Zjednoczonej Prawicy) odwoływał ją z funkcji w Zachęcie, stanęli w jej obronie. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.