Prokuratura zakwestionowała wniosek biegłych, na który powołuje się TVN24, wedle którego stan ciał ofiar katastrofy smoleńskiej nie wskazywał na eksplozję; wedle ustaleń podkomisji, eksplozja nastąpiła w salonce nr 3 - powiedział Antoni Macierewicz, szef podkomisji badającej katastrofę smoleńską.
Macierewicz pytany był w poniedziałek w TVP Info o niedzielne doniesienia portalu TVN24 dot. śledztwa Prokuratury Krajowej ws. katastrofy smoleńskiej. Wedle tych doniesień, śledczy z międzynarodowego zespołu biegłych powołanego przez PK, którzy w 2020 roku badali ciała ofiar katastrofy, sformułowali wniosek, w którym wskazali, że nie znaleźli w ciałach dowodów na wybuch.
- powiedział, pytany o te doniesienia Macierewicz.
Jak oświadczył, " - ocenił polityk. Dodał, że ".
- mówił Macierewicz, odnosząc się postanowienia warszawskiego sądu okręgowego z listopada o tymczasowym zatrzymaniu Pawła Plusnina, Wiktora Ryżenki i Nikołaja Krasnokutskiego, którzy 10 kwietnia 2010 r. kierowali ruchem lotniczym na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj i sprowadzali rządowy samolot Tu-154M.
Polityk PiS dodał, że - stwierdził.
11 kwietnia br. Macierewicz przedstawił raport kierowanej przez siebie podkomisji smoleńskiej, według którego katastrofa z 10 kwietnia 2010 r. była wynikiem ingerencji Rosji. Zdaniem Macierewicza zgromadzony materiał jest " dowodem na eksplozję, która rozpoczęła katastrofę smoleńską.
10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M, wiozącego delegację na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.(PAP)
mml/ itm/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu