W środę wieczorem prof. Marek Konopczyński, który dzień wcześniej został przedstawiony jako kandydat Porozumienia Jarosława Gowina na Rzecznika Praw Obywatelskich, poinformował, że rezygnuje z ubiegania się o to stanowisko. "RPO musi realizować proobywatelską misję ponad politycznymi podziałami. W związku z informacjami o braku poparcia największego sejmowego ugrupowania, uważam moje dalsze zaangażowanie w proces wyborów RPO za bezprzedmiotowe. Dziękuję wszystkim wspierającym moją osobę" - napisał Konopczyński na Twitterze.

Rzecznik rządu i poseł PiS Piotr Müller pytany w czwartek w TVP1 co dalej, biorąc pod uwagę fakt, że termin zgłaszania kandydatów upływa w czwartek o godz. 16 odparł, że "dzisiaj mamy jeszcze dzień, więc możliwość zgłoszenia jest".

"Nie wiem, czy będą zgłoszeni kandydaci z innej strony; czy już są zgłoszeni, czy nie. Natomiast najprawdopodobniej dzisiaj przedstawimy tą kandydaturę" - powiedział, zaznaczając, że w tej chwili nie ma decyzji kto będzie tym kandydatem.

Pytany czy będzie to wspólny kandydat ZP odpowiedział: "W ramach Zjednoczonej Prawicy chcielibyśmy przedstawić wspólnego kandydata, więc liczę na to, że dzisiaj dojdzie do takiego porozumienia".

PiS zaproponuje kandydaturę senator Lidii Staroń. Potwierdził to w rozmowie z dziennikarzami wicemarszałek Sejmu i szef klubu parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki. Zapytany w TVN24 dlaczego, odpowiedział:

No nie wiem, między innymi dlatego, że bardzo chce

Podczas konferencji prasowe Staroń podkreśliła, że zawsze była politykiem niezależnym. "Nie jestem w żadnej partii, przede wszystkim działam dla ludzi. Moją partią są ludzie" - oświadczyła.

Kto poprze Staroń?

Kandydatka na RPO stwierdziła, że rozmawiała ze "wszystkimi" na temat swojej kandydatury. "Rozmawiałem ze wszystkimi o wszystkim, także o prawie, o ustawach, mam poparcie, jeśli chodzi o notariuszy, spółdzielnie" - mówiła kandydatka na RPO. Zapewniła, że będzie kontynuowała rozmowy z różnymi ugrupowaniami, także z opozycją sejmową.

W czwartek o godz. 13.00 na posiedzeniu klubu PSL zdecyduje, czy zgłosi kandydaturę prof. Marcina Wiącka. Według informacji PAP Wiącek, gdyby został zgłoszony jako kandydat, zyskałby także poparcie Porozumienia po tym, gdy prof. Konopczyński nie zyskał poparcia PiS.

Rzecznik PSL Miłosz Motyka pytany przez PAP, czy Wiącek może być kandydatem PSL i Porozumienia, bo ludowcom brakuje do jego zgłoszenia kilku podpisów odparł, że "możliwe, że znajdą się pod tą kandydaturą również podpisy polityków obozu rządzącego".

Marek Sawicki (PSL) pytany o kandydaturę Staroń już zapowiedział, że PSL nie poprze tej kandydatury. "Nie ma zgody na czynnego polityka na Rzecznika Praw Obywatelskich" - powiedział. Według niego, PiS nie wybierze RPO, "jeśli się nie dogada z PSL".

Kandydaturze sprzeciwia się także Lewica.

Nie ma takiej opcji, żeby Lewica poparła senatorkę Staroń ze względu na to, że jest związana z partiami politycznymi, była i w Platformie, i związana była z PiS-em. Uważamy, że to nie jest droga, która powinna charakteryzować niezależnego Rzecznika Praw Obywatelskich

- powiedział PAP Gawkowski pytany o tę kandydaturę.

Przekazał, że Lewica nie podjęła jeszcze żadnych decyzji w sprawie RPO. Zapowiedział, że w czwartek o godz. 13 zbierze się klub Lewicy i podjęta ma być decyzja ws kandydata na RPO.

"Koalicja Obywatelska nie wesprze kandydatury Pani senator Staroń. Urząd Rzecznika Praw Obywatelskich to nie nie miejsce dla polityków. Rzecznik Praw Obywatelskich ma ludzi chronić a nie dzielić" - napisał Cezary Tomczyk na Twitterze.

KO i PSL mają wspólnego kandydata

Jak nieoficjalnie dowiedział się portal Gazetaprawna.pl PSL i Koalicja Obywatelska będą głosować za prof. Marcinem Wiąckiem.

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zapytany w radiu Plus, czy to już pewne, że PSL zgłosi kandydaturę profesora Marcina Wiącka na RPO, odpowiedział, że o sprawie tej w czwartek dyskutować będzie klub KP-PSL, który zbiera się o g.13.

"Wtedy będziemy też rozmawiać z panem profesorem na posiedzeniu klubu. Będziemy dyskutować o możliwości zgłoszenia jego kandydatury na RPO" - odpowiedział szef ludowców.

Wiącek to prawnik, profesor Uniwersytetu Warszawskiego. Z informacji portalu Gazetaprawna.pl wynika, że poprzeć jego kandydaturę jest gotowa Koalicja Obywatelska.

Potwierdzać mogą to słowa marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, który mówił dziennikarzom: "Mam nadzieję, że do Senatu dotrze kandydat ludowców i strony opozycyjnej na Rzecznika Praw Obywatelskich". Zapytany wprost o Wiącka, Grodzki odpowiedział: "Z tego co słyszę jest to niezwykle godny kandydat".

Wcześniej pojawiły się informacje, że Wiącka może poprzeć też Porozumienie Jarosława Gowina. Kosiniak-Kamysz ocenił, że "jest ogromna szansa, że poprze go Porozumienie".

Rozmawiałem z panem premierem Gowinem na ten temat, to jest kandydat, który na pewno spełnia kryteria, które powinny być przypisane do RPO

- zaznaczył szef PSL.

Dopytywany, od czego Gowin uzależnił poparcie, Kosiniak-Kamysz powiedział, że "tutaj nie trzeba szukać jakiejś zależności tylko wokół osoby, która jest przygotowana do pełnienia funkcji gromadzić różne środowiska". "Tu jedno środowisko nie wystarczy, żeby zostać RPO. trzeba rozmawiać ze wszystkimi. I my takie rozmowy ze wszystkimi klubami parlamentarnymi prowadzimy" - powiedział lider PSL.

Problem z wyborem RPO

Wybór RPO jest konieczny, ponieważ we wrześniu zeszłego roku upłynęła kadencja RPO Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO mimo upływu kadencji Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.

Parlament już czterokrotnie, bezskutecznie, próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni. Nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody. Podobnie było za czwartym razem - Senat nie zgodził się, by urząd RPO objął powołany na to stanowisko przez Sejm poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie Rzecznika (na podjęcie uchwały wyrażającej zgodę lub sprzeciw ma miesiąc), Sejm powołuje na to stanowisko inną osobę.

Termin zgłaszania w Sejmie kandydatów na RPO upływa w czwartek o godz. 16.