Borys Budka w piątek w programie "Tłit WP" był pytany o wywiad prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dla PAP.

Kaczyński mówił w nim m.in., że przejęcie władzy przez tę opozycję, która jest, byłoby dla Polski nieszczęściem. "Nie potrafili kompletnie rządzić i to jest bardzo łagodne określenie. Nie mają żadnego programu poza nienawiścią do PiS, poza swego rodzaju wojną domową, którą w gruncie rzeczy zapowiadają i już w istocie prowadzą, i zniesieniem w ogóle wszelkiego prawa, bo to też w istocie zapowiadają. Czyli proponują kompletne zdemolowanie Polski w imię ich interesów i - co tu dużo mówić - w imię interesów zewnętrznych" - podkreślił szef PiS.

Budka odnosząc się do wywiadu powiedział: "Mam wrażenie, że prezes Kaczyński coraz bardziej odpływa od rzeczywistości". "Mogę tylko współczuć, że ten człowiek ten nie ogarnia tego co dzieje się w Polsce" - dodał lider PO.

Reklama

Zwrócił uwagę, że przedsiębiorcy czekają na pomoc, dzieci czekają na normalną szkołę, ludzie tracą pracę, a "Kaczyński rozpoczyna kolejną wojnę".

Budka komentował też słowa prezesa PiS, że opozycja zamierza narzucić Polsce rewolucję obyczajową niszczącą rodzinę i tradycję narodową.

"Chętnie zaproszę Jarosława Kaczyńskiego do siebie, żeby zobaczył, jak funkcjonuje dobra, kochająca się rodzina" - powiedział szef Platformy. Według niego najważniejsze jest to, by "nie narzucać innym jak żyć". Na szacunek zasługuję więc każdy, a nie tylko ktoś, kto kultywuje tradycyjny model rodziny - podkreślił.

Budka był dopytywany o "pięciu sprawiedliwych" ze Zjednoczonej Prawicy, którzy ewentualnie mogliby przejść na stronę opozycji. Nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie, czy rozmawia z liderem Porozumienia Jarosławem Gowinem lub szefem Solidarnej Polski Zbigniewem Ziobro.

Dopytywany o senatora PiS Jana Marię Jackowskiego Budka przyznał, że "to przyzwoity człowiek", z którym co prawda różni się światopoglądowo, ale który najwyraźniej "nie może już patrzeć jak PiS niszczy Polskę".