Ceny opału idą w górę przed sezonem grzewczym. Tyle trzeba teraz zapłacić

Mężczyzna trzyma pieniądze na tle węgla
Ceny węgla poszły w górę.shutterstock
dzisiaj, 20:41

Przed sezonem grzewczym ceny opału wyraźnie poszły w górę. Zmiany w cennikach odczują zarówno osoby ogrzewające domy węglem i ekogroszkiem, jak i pelletem. Sprawdzamy, ile trzeba teraz zapłacić za opał i gdzie różnice w cenach są największe.

Końcówka lata przyniosła zmiany w cennikach opału. Wraz ze wzrostem zainteresowania zakupami zakończyła się część wcześniejszych promocji, a ceny węgla, ekogroszku i pelletu poszybowały w górę – donoszą media.

Różnice między poszczególnymi ofertami są znaczne. W przypadku ekogroszku mogą wynosić kilkaset złotych na tonie, zależnie m.in. od tego, czy paliwo kupowane jest luzem, czy w workach.

Ceny węgla przed sezonem grzewczym. Orzech od około 1135 zł za tonę

W przypadku węgla Orzech sprzedawanego luzem najtańsze oferty w sklepie internetowym Polskiej Grupy Górniczej zaczynają się obecnie od około 1135–1200 zł za tonę. Więcej kosztują odmiany o wyższej kaloryczności oraz produkty premium. Ich ceny rozpoczynają się od około 1250 zł, a w przypadku części ofert przekraczają nawet 1400 zł za tonę. Z kolei za węgiel Kostka trzeba natomiast zapłacić przeważnie 1250–1400 zł za tonę.

Według Strefy Biznesu ceny w państwowych spółkach węglowych, w tym PGG i Południowym Koncernie Węglowym, przez dłuższy czas pozostawały stosunkowo stabilne. Przed sezonem grzewczym pojawiły się jednak korekty sięgające od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych na tonie.

Ekogroszek kosztuje od 1070 do nawet 1700 zł za tonę

Duże różnice w cenach dotyczą groszku i ekogroszku. Najtańsze są produkty sprzedawane luzem. Ich ceny wynoszą około 1070–1300 zł za tonę.

Znacznie więcej wychodzi zakup opału konfekcjonowanego. Groszek oferowany w workach po 20–25 kg lub big-bagach kosztuje około 1500–1560 zł za tonę. Dotyczy to m.in. takich produktów jak Karlik, Pieklorz czy Retopal. Powyżej 1500 zł za tonę mogą kosztować również specjalistyczne mieszanki o parametrach ograniczających emisję pyłów.

Najwyższe stawki pojawiają się w części prywatnych składów i na giełdach towarowych. Za workowany ekogroszek o wysokiej kaloryczności trzeba tam zapłacić nawet 1600–1700 zł za tonę.

Pellet mocno podrożał. Ceny sięgają 2000 zł za tonę i więcej

Jeszcze większą zmianę cen widać na rynku pelletu. Wiosną certyfikowany pellet opałowy można było kupić za mniej niż 1300–1400 zł za paletę. Pod koniec lata i na początku jesieni ceny są już wyraźnie wyższe. Za certyfikowany pellet klasy A1 w hurtowniach trzeba obecnie zapłacić średnio około 1600–2000 zł za tonę.

Jeszcze drożej może być przy zakupie niewielkich ilości opału w marketach budowlanych. Pellet oferowany w pojedynczych workach o wadze 15 kg po przeliczeniu na większą ilość wypada drożej. W skrajnych przypadkach cena palety przekracza 2000 zł.

Co to oznacza dla właścicieli nieruchomości? Gospodarstwa domowe ogrzewające budynki pelletem należą obecnie do tych, które szczególnie odczuwają zmianę cen opału.

Drewno kominkowe kosztuje 450–700 zł

Podwyżki dotyczą również drewna opałowego. Ich koszt uzależniony jest jednak od rodzaju drzewa. W przypadku sezonowanego drewna z twardych gatunków, takich jak buk, dąb czy grab, ceny wynoszą około 450–700 zł za tonę lub metr przestrzenny. Rozpiętość cen zależy przede wszystkim od regionu oraz stopnia wysuszenia drewna.

Dlaczego ceny węgla, ekogroszku i pelletu rosną?

Jednym z głównych powodów zmian jest sezonowy wzrost popytu. Przełom lata i jesieni to okres, w którym wiele gospodarstw domowych zaczyna gromadzić zapasy przed rozpoczęciem sezonu grzewczego.

Jak wskazuje Forsal, duża liczba zamówień składanych w stosunkowo krótkim czasie może przekładać się na wzrost marż w składach opału. Im bliżej pierwszych przymrozków, tym mniejsze stają się jednocześnie szanse na spadek cen.

W przypadku pelletu znaczenie ma również dostępność surowca potrzebnego do jego produkcji. Spowolnienie w branży tartacznej i meblarskiej oznacza mniejszą ilość trocin i innych pozostałości drzewnych wykorzystywanych do wytwarzania pelletu A1. Do tego dochodzą koszty transportu i logistyki, które wpływają na cenę płaconą ostatecznie przez gospodarstwo domowe.

Gdzie kupić opał, żeby nie przepłacić?

Przed zakupem warto zestawić ceny oferowane przez sklepy producentów z ofertami lokalnych składów. Sama cena jednej tony nie zawsze pokazuje, która propozycja będzie ostatecznie najtańsza. Bezpośredni zakup u producenta może oznaczać niższą cenę opału, ale do rachunku trzeba doliczyć koszt transportu na posesję. Przy porównywaniu ofert znaczenie mają także sposób pakowania, parametry paliwa oraz dostępność dostawy. W przypadku węgla i ekogroszku różnica między zakupem luzem a opałem workowanym może sięgać kilkuset złotych na tonie, dlatego przed zamówieniem warto porównywać całkowity koszt zakupu, a nie wyłącznie cenę widoczną w cenniku.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.