Niezapowiedziana wizyta Sikorskiego w Kijowie. Szef MSZ wzywa prezydenta do podpisu nominacji

Shutterstock, Agencja Gazeta, Nawrocki. Sikorski
Piotr Łukasiewicz od lat kieruje ambasadą pod ostrzałem. Sikorski apeluje z Kijowa do Karola NawrockiegoShutterstock
dzisiaj, 19:15
aktualizacja 49 minut temu

Szef MSZ Radosław Sikorski przybył z niezapowiedzianą wizytą do walczącego Kijowa i wystosował stamtąd bezpośredni apel do prezydenta Karola Nawrockiego. Wicepremier wezwał głowę państwa do pilnego podpisania nominacji ambasadorskich, ze szczególnym uwzględnieniem Piotra Łukasiewicza, który od ponad dwóch lat kieruje polską dyplomacją w Ukrainie w warunkach wojennych. Spór o obsadę kluczowych placówek na świecie wchodzi w kolejną gorącą fazę.

Niezapowiedziana wizyta w Kijowie i bezpośredni apel do prezydenta

Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zaapelował w piątek w Kijowie do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie nominacji ambasadorskich, w tym dla Piotra Łukasiewicza, który od ponad dwóch lat kieruje ambasadą RP w Ukrainie w randze charge d’affaires.

„Po raz kolejny apeluję do Pana Prezydenta o podpis nominacji ambasadorskich” – napisał Sikorski na platformie X.

Szef MSZ przybył do Kijowa z niezapowiedzianą wizytą. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował PAP, że wizyta jest gestem wsparcia dla walczącej Ukrainy.

Sikorski opublikował na X nagranie, na którym Łukasiewicz mówi, że służba w polskiej dyplomacji w Kijowie jest zaszczytem.

Dyplomacja na pierwszej linii frontu. Wymowne nagranie z Ukrainy

Służba w Kijowie faktycznie jest dla nas wyzwaniem, ale też zaszczytem i honorem, zwłaszcza tutaj. Jesteśmy tą pierwszą linią styku również z Rosjanami i z rosyjskimi rakietami. Mamy wsparcie ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Chcielibyśmy, że Polacy wszyscy wierzyli w to, że mają dobrą reprezentację dyplomatyczną tutaj, w Kijowie – powiedział szef polskiej ambasady.

Następnie w kadrze pojawia się Sikorski, który mówi: „Panie prezydencie, proszę o podpis na nominacji kierownika placówki na wojennej placówce”.

W zeszłym tygodniu Sikorski poinformował, że na biurku prezydenta jest 46 kandydatur na polskich ambasadorów i w zdecydowanej większości to zawodowi dyplomaci. Sikorski ocenił, że Karol Nawrocki „wynajduje preteksty”, by nie podpisywać nominacji ambasadorskich.

Prezydencki minister odpowiada na apel Sikorskiego

Na apel ministra spraw zagranicznych odpowiedział szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Zwracając się do Sikorskiego podkreślił, że to on wywołał kryzys w sprawie nominacji ambasadorskich „łamiąc wszelkie zasady funkcjonujące dotychczas w sprawach obsady placówek”. „Mówiąc wprost, że liczy pan na zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego, który miał usankcjonować swoim podpisem pańskie działania. Tak się nie stało” - napisał Przydacz na platformie X.

„Mimo braku konstruktywnej postawy pana ministra - prezydent Karol Nawrocki podjął działania mające na celu wypracowanie porozumienia ze stroną rządową w tej sprawie. Negocjacje współpracowników pana ministra i pana prezydenta trwały wiele miesięcy i zakończyły się wypracowaniem porozumienia dobrego dla Polski. Z zachowaniem zgodności przepisów prawa i dotychczasowej wieloletniej praktyki” - podkreślił prezydencki minister.

„Pan minister zgodził się na to porozumienie wobec prezydenta RP. Po czym po kilku dniach Kancelaria Prezydenta otrzymała z MSZ informację, że na żadne porozumienie z prezydentem nie godzi się premier” - dodał Przydacz.

„Okazał się pan niewłaściwym podmiotem negocjacji, bez mandatu, bez uprawnienia, bez podmiotowości. Mimo ewidentnych uprawnień przysługujących ministrowi spraw zagranicznych. Po prostu za pana decyduje ktoś inny. Trudno prowadzić jest rozmowy z kimś, kto nie jest władny samodzielnie podejmować decyzji. Cała reszta jest pańską nieczystą grą polityczną” - oświadczył.

Przydacz zaapelował do ministra Sikorskiego „o podmiotowość i powrót do praktyki funkcjonującej przez całe dekady”.

Długotrwały spór na linii MSZ-prezydent. Co jest kością niezgody?

Od 2024 r. trwa dotyczący nominacji ambasadorskich spór na linii MSZ-prezydent. W marcu 2024 r. minister Sikorski zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur – zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu – zostanie wycofanych. Ówczesny prezydent Andrzej Duda podkreślał, że „nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta”.

W miejsce ambasadorów, którzy opuścili placówki, ale nie zostali wówczas formalnie odwołani przez prezydenta, trafili wskazani przez MSZ dyplomaci niemający statusu ambasadorów; są w randze charge d’affaires. Po objęciu prezydentury przez Nawrockiego spór dotyczący nominacji ambasadorskich wciąż trwa. Prezydent sprzeciwia się w szczególności nominowaniu na ambasadorów obecnego szefa placówki w Waszyngtonie Bogdana Klicha oraz Ryszarda Schnepfa, charge d’affaires we Włoszech.

Zgodnie z art. 39 ustawy o służbie zagranicznej ambasadorzy są powoływani i odwoływani przez prezydenta na wniosek ministra spraw zagranicznych, zaakceptowany przez szefa rządu.

Kim jest Piotr Łukasiewicz? Doświadczenie wojskowe i dyplomatyczne

Piotr Łukasiewicz to politolog, dyplomata, pułkownik rezerwy Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, w latach 2012–2014 ambasador Polski w Afganistanie. W latach 1995–2006 zajmował się tematyką związaną z bezpieczeństwem państwa i zwalczaniem terroryzmu. Przebywał na misjach stabilizacyjnych w Iraku (2004–2005). W 2006 r. był zastępcą attache wojskowego w Islamabadzie, a w styczniu 2007 został pułkownikiem i attache wojskowym w Afganistanie - funkcje tę pełnił przez trzy lata. W październiku 2009 r. został pełnomocnikiem MON ds. Afganistanu. Na tym stanowisku współtworzył m.in. polską strategię obecności wojskowej w Afganistanie. W 2012 r. przeszedł do rezerwy w stopniu pułkownika, po czym został ambasadorem w Afganistanie. Misję zakończył 31 grudnia 2014 r. Po powrocie zaangażował się w działalność publicystyczną, dydaktyczną i ekspercką.

Łukasiewicz rozpoczął swoją misję w Ukrainie na początku września 2024 roku.

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.