W sieci narasta gwałtowna fala dezinformacji dotycząca kart mobilizacyjnych i rzekomego powoływania obywateli do wojska. Do internetu trafiają spreparowane, wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI) wizerunki dokumentów, które wywołują niepokój wśród Polaków. Ministerstwo Obrony Narodowej wydało pilny apel o zachowanie ostrożności, jednocześnie uspokajając i wyjaśniając, jak w rzeczywistości wyglądają procedury obronne państwa.
Reakcja resortu na falę dezinformacji w sieci
Ministerstwo Obrony Narodowej ostrzegło w piątek przed coraz częściej pojawiającymi się w sieci fałszywymi i zmanipulowanymi informacjami dotyczących kart mobilizacyjnych. MON apeluje, by zachować ostrożność i nie udostępniać niesprawdzonych treści.
Resort wyjaśnił, że nadawanie przydziałów mobilizacyjnych nie jest nową procedurą i jest realizowana od wielu lat jako stały element systemu obronnego państwa.
Działania WCR a powszechna mobilizacja
Wojskowe Centra Rekrutacji prowadzą ewidencję osób objętych obowiązkiem obrony i nadają przydziały zgodnie z potrzebami Sił Zbrojnych RP. „Takie działania nie oznaczają rozpoczęcia powszechnej mobilizacji ani masowego powoływania obywateli do wojska” - podkreśliło ministerstwo.
Spreparowane dokumenty i obrazy z generatorów AI
Resort zwrócił uwagę, że w przestrzeni informacyjnej pojawiają się również spreparowane, wygenerowane przez AI wizerunki rzekomych kart mobilizacyjnych.
Jak zweryfikować podejrzany dokument? Apel MON
„Masz wątpliwości dotyczące dokumentu? Skontaktuj się ze swoim Wojskowym Centrum Rekrutacji i zweryfikuj informację u źródła. Nie daj się dezinformacji i zawsze sprawdzaj informacje w oficjalnych źródłach” - apeluje MON.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu