Adwokat od „trumny na kółkach” w areszcie w Szczecinie. Nowy ruch śledczych

kajdanki sprawca kradzież prawo
Adwokat od „trumny na kółkach” przewieziony do Szczecina; prokuratura dokończy śledztwo z ŁodziShutterstock
wczoraj, 15:36

Skazany za śmiertelny wypadek drogowy były łódzki adwokat Paweł K. trafił z więzienia w Hrubieszowie do aresztu w Szczecinie. Miejscowa prokuratura kontynuuje postępowanie dotyczące narkotyków, w którym zarzuty usłyszeli K. oraz jego żona.

Adwokat odbywający wyrok za spowodowanie wypadku drogowego, w którym zginęły dwie kobiety, został przewieziony do Aresztu Śledczego w Szczecinie na wniosek tutejszej prokuratury okręgowej, która przejęła śledztwo od prokuratury w Łodzi, gdzie w sierpniu K. i jego żona usłyszeli zarzuty dotyczące przestępstw narkotykowych.

– Prokuratura Okręgowa w Szczecinie prowadzi śledztwo przeciwko byłemu adwokatowi Pawłowi K. Mężczyzna jest podejrzany w śledztwie dotyczącym narkotyków i poplecznictwa – przekazała PAP prok. Julia Szozda, rzeczniczka prasowa szczecińskiej prokuratury. – Śledztwo przeniesiono, aby uniknąć jakichkolwiek podejrzeń o brak bezstronności łódzkich prokuratorów – dodała.

Paweł K. przewieziony z więzienia do aresztu w Szczecinie

Na wniosek śledczych Paweł K. został przetransportowany z Zakładu Karnego w Hrubieszowie (woj. lubelskie), gdzie odbywał karę pozbawienia wolności, do aresztu w Szczecinie. Rzeczniczka prasowa Dyrektora Generalnego Służby Więziennej ppłk Arleta Pęconek poinformowała PAP, że w ubiegłym tygodniu odbyło się posiedzenie komisji penitencjarnej, podczas którego określono typ i rodzaj zakładu karnego, w którym osadzony K. docelowo miałby odbywać karę pozbawienia wolności.

– Jednak w związku z wpłynięciem wniosku z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie osadzony został przetransportowany na jej polecenie do wskazanej przez powyższy organ jednostki penitencjarnej – wyjaśniła Pęconek.

Nie wiadomo, kiedy Paweł K. wróci do więzienia na Lubelszczyźnie. Pytana o to prok. Szozda zastrzegła, że informacje o tym zostaną przekazane dopiero po zakończeniu czynności prokuratorskich.

Śmiertelny wypadek i słowa o „trumnie na kółkach”

Paweł K. 26 września 2021 r. spowodował wypadek na trasie Barczewo – Jeziorany (woj. warmińsko-mazurskie). Kierowany przez niego Mercedes czołowo zderzył się z innym autem, którym podróżowały dwie kobiety (53 i 67 lat).

„To była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach” – oświadczył prawnik w nagraniu opublikowanym po wypadku.

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Rejonowego w Olsztynie. W kwietniu 2023 r. Paweł K. usłyszał wyrok: dwa lata pozbawienia wolności i pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów. W marcu 2026 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie złagodził wyrok: 1,5 roku więzienia i czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów. Paweł K. nie zgłosił się do odbycia kary. Ukrywał się. 7 maja br. został zatrzymany przez policję i umieszczony w Zakładzie Karnym w Hrubieszowie.

Zarzuty narkotykowe wobec Pawła K. i jego żony

W sierpniu 2025 r., gdy K. oczekiwał na rozstrzygnięcie sprawy śmiertelnego wypadku w II instancji, usłyszał zarzuty w sprawie przestępstw narkotykowych. Zatrzymano również jego żonę.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Paweł Jasiak informował wtedy: „Dwóm łódzkim adwokatom przedstawiono zarzut pomocnictwa do udzielania substancji psychotropowych i odurzających, a tegoż pomocnictwa udzielono w ten sposób, że mając informacje o planowanym przeszukaniu w miejscu zamieszkania osoby podejrzanej, zabrano znajdujące się u niej środki i substancje i ukryto je w innym miejscu, czym jednocześnie uniemożliwiono przeprowadzenie czynności w postępowaniu nadzorowanym przez prokuraturę”.

Śledczy wyjaśniali, że dwóm zatrzymanym osobom zarzuca się tzw. poplecznictwo i złamanie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

„Chodzi o przestępstwo udzielania innej osobie środka odurzającego celem osiągnięcia korzyści majątkowej” – wyjaśniał Jasiak.

Łódzka prokuratura podawała, że ukryto środki w „znacznej ilości” – marihuanę, kokainę i mefedron. W miejscu zamieszkania adwokatów ujawniono 45 gramów marihuany. Decyzją sądu otrzymali policyjny dozór i zakaz opuszczania kraju. Za zarzucane im przestępstwa grozi 10 lat więzienia. Obrońca Pawła K. złożył wniosek o zastosowanie wobec skazanego dozoru elektronicznego (tzw. bransoletki). Sprawą miał zajmować się sąd w Zamościu, ale teraz może trafić do sądu penitencjarnego w Szczecinie.

Rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie Michał Tomala przekazał w środę PAP, że taka sprawa jeszcze nie wpłynęła.

Bulwersującymi słowami o „trumnie na kółkach” i innymi nieetycznymi zachowaniami Pawła K. zajmował się również sąd dyscyplinarny przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Łodzi. Mecenas został na dwa lata zawieszony w czynnościach zawodowych oraz na pięć lat pozbawiony prawa patronatu adwokackiego. (PAP)

tma/ joz/

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.