Uproszczenie egzaminowania i nacisk na umiejętności praktyczne, to pierwszy etap zmian, które chce wprowadzić resort infrastruktury przy uzyskiwaniu prawa jazdy - zapowiedział wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec.
Ten rząd nie boi się odważnych decyzji, bezpieczeństwo na drogach jest naszym absolutnym priorytetem - zapewnił pełnomocnik rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu podczas czwartkowego posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury.
Zaznaczył, że jednym z elementów tych decyzji jest reforma systemu szkolenia i egzaminowania, która będzie podzielona na dwa etapy. Pierwszy etap to uproszczenie egzaminowania i nacisk na umiejętności praktyczne - wyjaśnił wiceminister. Przypomniał, że od ostatniej poważnej zmiany w systemie egzaminowania kandydatów na kierowców upłynęło 13 lat.
Zmiany w egzaminie na prawo jazdy. Mniej pytań i nowa baza
Resort zaproponował, by w jednostce mu podległej - Instytucie Transportu Samochodowego - powstało centrum egzaminowania, które będzie decydować o pytaniach i przejmie zadania dotychczasowej komisji weryfikującej i rekomendującej ich treść.
- Przy centrum egzaminowania powstanie rada konsultacyjna jako organ doradczy skupiający ekspertów z branży szkoleniowej, egzaminacyjnej i środowisk bezpieczeństwa ruchu drogowego - wyjaśnił Bukowiec.
Zapowiedział, że opracowywane przez specjalistów pytania będą pilotażowo testowane, a potem udostępniane publicznie, a baza pytań stanie się dynamiczna, dostosowywana na bieżąco do zmian prawnych i realiów drogowych.
- Zreformujemy też sam egzamin teoretyczny, ograniczając liczbę pytań w bazie z obecnych ponad 3,5 tys. do ok. 1,5 tys. i podnosząc ich jakość - powiedział posłom. Mówił, że nowe pytania będą proste i jednoznaczne - mają sprawdzić, czy kandydat potrafi przewidywać zagrożenia, podejmować właściwe decyzje i bezpiecznie zachowywać się w realnych sytuacjach drogowych.
Na egzaminie praktycznym wyłącznie dla kategorii B i B1 resort proponuje likwidację części na placu manewrowym. Bukowiec zaznaczył, że Polska jest teraz jednym z nielicznych krajów UE, który wciąż wymaga zdawania egzaminu na wydzielonym placu.
- Manewry pod tzw. linijkę nie mają przełożenia na codzienną jazdę, a te same umiejętności egzaminator może ocenić w ruchu miejskim - ocenił pełnomocnik rządu.
Nowe przepisy dla kierowców od 2027 roku
Przypomniał, że od ostatniej poważnej zmiany w systemie egzaminowania kandydatów na kierowców upłynęło 13 lat. Według niego obecny system szkolenia w Polsce przygotowuje kursantów do zdania egzaminu, a nie do bezpiecznej jazdy. - I to jest fundamentalny problem, który chcemy rozwiązać - zapewnił posłów.
Podał, że projekt pod koniec kwietnia został zapisany w wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów, a jego przyjęcie planowane jest w drugim kwartale 2026 r. - Szczegóły zmian są obecnie przedmiotem intensywnych prac w Ministerstwie Infrastruktury, a planowane wejście w życie przepisów to 1 stycznia 2027 r. - przekazał posłom.
Przypomniał, że drugi etap reformy będzie realizacją europejskiej dyrektywy z października 2025 r. w sprawie praw jazdy - państwa członkowskie mają ją wdrożyć u siebie do listopada 2028 r., by rok później nowe przepisy w pełni obowiązywały.
- Najważniejsze z nich to nowoczesne treści egzaminacyjne i szkoleniowe, nowe kryteria oceny na egzaminie praktycznym, ekologiczny styl jazdy, cyfrowe prawo jazdy, transgraniczne egzekwowanie zakazów prowadzenia, egzamin z percepcji ryzyka - wyliczył.
Niektóre nowe rozwiązania w niej zawarte już teraz są wprowadzane i będą miały bezpośrednie przełożenie na zasady szkolenia i egzaminowania w Polsce - powiedział. Są to m.in. modernizacja treści pytań egzaminacyjnych, nacisk na realne umiejętności i nowe technologie.
Podkreślił, że wdrożenie dyrektywy będzie wymagało kompleksowej rewizji programów szkoleniowych, materiałów dydaktycznych i kryteriów egzaminacyjnych. Zapewnił, że spotkanie w komisji i zgłoszone uwagi zostaną wzięte pod uwagę w dalszych pracach legislacyjnych, jeśli będą służyć temu, by kierowca wyjeżdżał na drogi naprawdę przygotowany.
Bukowiec podał, że 2025 r. był historycznie najbezpieczniejszym rokiem na polskich drogach. - Liczba ofiar śmiertelnych spadła o blisko 13 proc. - do poziomu 1660 osób - poinformował. Zmniejszyła się również liczba wypadków i rannych - dodał.
Pełnomocnik rządu zaznaczył, że o 43 proc. od 2019 roku zredukowaliśmy liczbę ofiar i jest to najlepszy wynik w całej Unii Europejskiej. - Nasz kraj jako jedyny w Europie ma realną szansę osiągnąć cel 50 proc. redukcji liczby ofiar do roku 2030 - podkreślił. Wskazał, że te wyniki są motywacją do dalszego działania, bo dopóki na naszych drogach giną ludzie, nie można pracy uznać za zakończoną.
Przypomniał, że wśród już gotowych zmian 4 września wejdzie w życie dwuletni okres próbny dla nowych kierowców, którzy po raz pierwszy uzyskają prawo jazdy kategorii B. (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu