Ustawa o kryptowalutach wraca do komisji. Spór o uprawnienia KNF

obrady Sejmu
Rządowy projekt ustawy o kryptoaktywach wraca do komisjiPAP / Paweł Supernak
54 minut temu

Rządowy projekt ustawy regulującej rynek kryptoaktywów ponownie trafi do Komisji Finansów Publicznych. Podczas drugiego czytania poprawki zgłosiły kluby Konfederacji i Polski 2050, a także kancelaria prezydenta. Komisja ma wrócić do prac nad projektem jeszcze w czwartek.

W czwartek na posiedzeniu plenarnym Sejm wysłuchał sprawozdania Komisji Finansów Publicznych z prac nad projektem ustawy o kryptoaktywach. W środę komisja ta zajęła się czterema projektami zmian w tym zakresie: rządowym, prezydenta, Polski 2050 i Konfederacji. Zdecydowała o uznaniu projektu rządowego za wiodący.

Poprawki do ustawy o kryptowalutach. Zgłoszenia Konfederacji i Polski 2050

Szef prezydenckiej kancelarii Zbigniew Bogucki zgłosił w czwartek podczas drugiego czytania pakiet 15 poprawek, które wcześniej odrzuciła komisja. Dotyczą one m.in. wprowadzenia dodatkowej kontroli sądowej działań nadzorczych KNF, skrócenia maksymalnego terminu, na jaki KNF może wydłużyć okres blokady rachunku lub wstrzymania transakcji (z 6 do 3 miesięcy), czy wprowadzenia odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzone blokadą rachunku wykonaną z naruszeniem prawa.

Zaapelował też do rządzących „o refleksję”. - Tak, żeby te sprawę zakończyć i przestać kłamać - powiedział Bogucki.

W imieniu Konfederacji poprawki zgłosił poseł Witold Tumanowicz. Mają one na celu - jak mówił - zapewnienie bardziej proporcjonalnego i racjonalnego wdrożenia unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation- PAP). Pierwsza ma zagwarantować podmiotom z rynku kryptoaktywów dostęp do infrastruktury finansowej, gdyż - jak przekonywał - obecnie banki wypowiadają rachunki firmom z branży kryptoaktywów „wyłącznie ze względu na charakter działalności”.

Inna propozycja Konfederacji ma ograniczyć zbędne bariery administracyjne dotyczące kosztów funkcjonowania tego rynku. Chodzi m.in. o opłaty nadzorcze, koszty tłumaczeń dokumentacji, czy procedury dla podmiotów już działających na rynku. Dodatkowo posłowie tej partii chcieliby m.in. sądowej kontroli blokady rachunków oraz usunięcia części przepisów karnych z projektowanej ustawy, gdyż te - zdaniem Tumanowicza - dublują istniejące już sankcje administracyjne albo odpowiedzialność przewidywaną w Kodeksie karnym.

Pakiet poprawek zgłosiła też Polska 2050. Poseł Adam Gomoła z tej partii wyjaśnił PAP, że mają one na celu zbliżenie projektu rządowego do propozycji złożonej przez jego ugrupowanie. Chodzi m.in. o obniżenie maksymalnej stawki opłaty pobieranej od emitentów tokenów działających na rynku kryptoaktywów na rzecz KNF za sprawowanie nadzoru nad tym rynkiem do 0,1 proc., czy wymóg, by KNF wykorzystała wszystkie inne środki zanim zdecyduje o blokadzie stron internetowych.

KNF i rynek kryptoaktywów. Spór o zakres nadzoru i blokady rachunków

W środę komisja finansów wprowadziła do rządowego projektu jedną poprawkę kancelarii prezydenta. Zgodnie z nią Komisja Nadzoru Finansowego we współpracy z ministrem finansów miałaby co roku sporządzać i publikować w Biuletynie Informacji Publicznej raporty o funkcjonowaniu rynku kryptoaktywów.

Celem projektu rządowego jest zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation), które ma uregulować rynek kryptoaktywów. Na mocy projektowanych przepisów Komisja Nadzoru Finansowego ma sprawować nadzór nad tym rynkiem. Mogłaby ona m.in. blokować rachunki pieniężne lub kryptoaktywów lub wstrzymywać określone transakcje na 96 godzin, choć może to zostać przedłużone. Rząd chce, by wydłużenie blokady nie mogło przekroczyć 6 miesięcy

Projekt zakłada, że stawka maksymalnej opłaty pobieranej od emitentów tokenów działających na rynku kryptoaktywów na rzecz KNF za sprawowanie nadzoru nad tym rynkiem ma wynieść 0,5 proc. Z kolei opłata uiszczana przez dostawców usług w zakresie kryptoaktywów miałaby nie przekraczać 0,4 proc.

Projekt umożliwia KNF nakładanie sankcji na oferujących, emitentów lub osoby ubiegające się o dopuszczenie kryptoaktywów. Komisja mogłaby nakładać kary pieniężne na osoby zawodowo pośredniczące w zawieraniu transakcji związanych z kryptoaktywami.

W przypadku naruszenia przepisów KNF miałaby wpisywać do prowadzonego przez siebie rejestru nieuczciwe domeny internetowe służące do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów. Projekt zakłada też odpowiedzialność karną za przestępstwa popełniane m.in. w związku z emisją tokenów czy świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów bez wcześniejszego zgłoszenia tego KNF.

Rządowy projekt ustawy jest trzecią próbą regulacji rynku kryptoaktywów. Dwie poprzednie ustawy zawetował prezydent Karol Nawrocki argumentując, że były nadregulacją.

Komisja Nadzoru Finansowego w lutym 2026 r. zwróciła uwagę, że unijne rozporządzenie pozwala, aby podmioty świadczące usługi w zakresie kryptoaktywów mogły to robić do 1 lipca 2026 r. bez wymaganego unijnym prawem zezwolenia. Jego przyznawanie regulowały zawetowane ustawy, tej materii dotyczy też obecnie procedowany projekt. KNF podkreśliła, że jeśli przepisy nie wyznaczą właściwego organu nadzorczego, to krajowe podmioty utracą możliwość świadczenia usług w zakresie kryptowalut. Tym samym możliwa będzie jedynie transgraniczna działalność na terytorium Polski przez podmioty, które uzyskałyby zezwolenie w innym kraju członkowskim. (PAP)

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.