Dyrekcja Lasów Miejskich przeprasza za kontrowersyjną akcję na Mokotowie. Dziki usypiano na oczach ludzi

Dzik
DzikShutterStock
9 kwietnia, 20:24
aktualizacja 10 kwietnia, 16:33

Dyrekcja Lasów Miejskich w Warszawie przeprosiła za akcję usypiania dzików na widoku publicznym. Wcześniej informowaliśmy, że na warszawskim Mokotowie doszło do kontrowersyjnej interwencji związanej z usypianiem dzików w przestrzeni miejskiej. Zwierzęta były usypiane w pobliżu bloków mieszkalnych, często na oczach mieszkańców, co wywołało silne emocje i sprzeciw lokalnej społeczności.

O przeprosinach ze strony warszawskich lasów miejskich poinformował portal zyciewarszawy.pl.

Jak podaje TVN24, akcja odbywała się w ciągu dnia, a jej świadkami byli także spacerujący mieszkańcy oraz dzieci. Według relacji całe zdarzenie było dla wielu osób szokujące, a sposób jego przeprowadzenia wzbudził poważne wątpliwości.

Mieszkańcy: „To było trudne do oglądania”

Jak możemy przeczytać w relacji TVN24, mieszkańcy podkreślali, że działania służb były niewystarczająco zabezpieczone i odbywały się zbyt blisko zabudowań. Zwracali uwagę, że nie zostali wcześniej poinformowani o planowanej akcji, przez co wielu z nich przypadkowo znalazło się w jej centrum.

Świadkowie opisywali sytuację jako bardzo emocjonalną, wskazując, że tego typu działania powinny być prowadzone w sposób bardziej dyskretny i z uwzględnieniem obecności osób postronnych.

Lasy Miejskie tłumaczą decyzję

Jak podaje TVN24, dyrektor Lasów Miejskich w Warszawie wyjaśnił, że decyzja o usypianiu dzików wynikała z konieczności zapewnienia bezpieczeństwa. Zwierzęta pojawiające się w gęsto zabudowanych rejonach miasta mogą stanowić realne zagrożenie dla ludzi.

Wskazano również, że w niektórych przypadkach nie ma możliwości ich bezpiecznego odłowienia czy przepłoszenia, dlatego podejmowane są bardziej radykalne kroki. Jednocześnie przyznano, że sytuacja mogła być trudna dla mieszkańców.

Narastający problem dzików w mieście

Pojawianie się dzików w Warszawie staje się coraz poważniejszym i bardziej zauważalnym problemem. Zwierzęta regularnie wchodzą na tereny osiedli, gdzie przyciąga je łatwo dostępna żywność.

Incydent na Mokotowie ponownie uruchomił debatę na temat tego, jak skutecznie łączyć zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom z koniecznością humanitarnego podejścia do dzikich zwierząt funkcjonujących w środowisku miejskim.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.