„System nacisku państwa”. Mocne ustalenia komisji przy MS

Ministerstwo Sprawiedliwości
Komisja przy MS: w latach 2015-2023 funkcjonował system państwowego nacisku na obywateliShutterStock
wczoraj, 17:00

W latach 2015–2023 działał – zdaniem mec. Sylwii Gregorczyk-Abram – spójny, stworzony przez państwo system wywierania nacisku, wykorzystywany m.in. wobec aktywistów i dziennikarzy. Prawniczka kieruje komisją przy Ministerstwie Sprawiedliwości badającą mechanizmy represji z okresu poprzednich rządów.

Raport o represjach w latach 2015–2023

W poniedziałek w resorcie sprawiedliwości zaprezentowany został drugi „raport cząstkowy” przygotowany przez tę, powołaną w kwietniu minionego roku, komisję. Zaprezentowany raport liczy ponad 500 stron i opisuje jak to określono, m.in. represje SLAPP oraz inne formy nękania społeczeństwa obywatelskiego.

Pełna treść raportu w poniedziałek po południu została zamieszczona na stronie internetowej resortu.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej szef MS Waldemar Żurek podkreślił, że pojęcie SLAPP (ang. Strategic Lawsuits Against Public Participation) odnosi się do nadużywania i wykorzystywania istniejących instytucji prawa, poprzez m.in. pozwy, czy też działania prokuratorów w postaci „fikcyjnych, ale bardzo dolegliwych aktów oskarżenia”.

Mechanizmy nacisku na aktywistów i dziennikarzy

- Czyli nie mamy dowodów, ale uruchamiamy postępowanie. Nie mamy podstaw, by wszczynać powództwo, ale chcemy zniszczyć danego człowieka, więc za pomocą różnych środków prawnych, legalnych, doprowadzamy do tego, że ta osoba jest nękana – podkreślił Żurek.

Poinformował, że raport prezentowany w poniedziałek szczegółowo opisuje tego typu praktyki. - Raport zawiera też szereg szczegółowych instrumentów, które mają wzmocnić demokratyczne państwo prawa. Będziemy analizować te propozycje, część jest już wdrażana - zapewnił Żurek.

Kierująca pracami komisji mec. Gregorczyk-Abram oceniła, że „historia lat 2015-2023 to był pojedynek naprawdę Dawida z Goliatem”. - Tym Dawidem byli oczywiście aktywiści i aktywistki, którzy zabierali odważnie głos, krytykując państwo. W odpowiedzi uruchamiano wobec nich całe instrumentarium represji na poziomie karnym, cywilnym, administracyjnym, kontrolnym - dodała.

Jak mówiła, wszczynanie postępowań przeciwko tym osobom nie miało na celu wyjaśnienia sprawy, lecz zastraszenie obywatela, który bierze udział w debacie publicznej, „który tej władzy przeszkadza, takiego, który tę władzę krytykuje”.

Oceniła, że takie działania władzy miały sprawiać, że obywatel - zamiast brać aktywny udział w życiu publicznym - będzie inwestował swoje czas, siłę i pieniądze w obronę przed sądem. - To był taki spójny system nacisku stworzony przez państwo, wykorzystywany przeciwko konkretnym jednostkom - stwierdziła mec. Gregorczyk-Abram.

- Państwo, które miało być gwarantem bezpieczeństwa po prostu dla tych jednostek stawało się źródłem zagrożenia - oceniła przewodnicząca komisji.

Jak mówiła przewodnicząca działającej przy MS komisji, w raporcie znalazły się m.in. kwestie nacisków na konkretne redakcje i media, które w badanym okresie były mocno obciążone pozwami typu SLAPP, a także indywidualnych dziennikarzy - w tym tych lokalnych.

Rekomendacje komisji i zmiany w prawie

W raporcie - jak wymieniała Gregorczyk-Abram - poruszone zostały ponadto kwestie nacisku na aktywistów, którzy działali m.in. na rzecz społeczności LGBTQ+. Osobny rozdział opracowania został poświęcony represjom wobec nauczycieli, którzy „decydowali się wspierać swoich uczniów w aktywnościach obywatelskich” w czasie, gdy w szkołach „tropiono (...) różnego rodzaju aktywności dotyczące zaangażowania w kwestie równości”, takie jak tzw. tęczowe piątki.

Przewodnicząca komisji przekazała, że w raporcie znalazły się też m.in. zagadnienia związane z instytucjonalną walką wobec konkretnych „niezależnych sędziów i prokuratorów, (...) którzy krytykowali ówczesne tzw. reformy wymiaru sprawiedliwości” czy kwestie represji stosowanych wobec polskiego świata kultury.

W skład komisji wchodzi też m.in. karnista z UJ Mikołaj Małecki, który podczas konferencji prasowej poinformował o wypracowanych rekomendacjach. - Można je podzielić na trzy podgrupy, które w naszej ocenie zapewnią lepsze przestrzeganie praworządności w ramach tego, co nazywamy społeczeństwem obywatelskim - przekazał.

- Pierwsza grupa rekomendacji, to sposoby, w jakich państwo demokratyczne powinno reagować na przypadki SLAPP-ów. (...) Jedną z rekomendacji w tym zakresie jest wdrożenie dyrektywy „anyslappowej” - zaznaczył. Według informacji MS projekt dotyczący tych kwestii w tym tygodniu ma być rozpatrywany przez Stały Komitet Rady Ministrów.

Jak dodał Małecki, kolejna grupa rekomendacji sprowadza się do tego, aby „przywrócić instytucjom, które mają stać na straży wolności i praw obywatelskich ich konstytucyjną charakterystykę, czyli m.in. przywrócić działanie Trybunału Konstytucyjnego”.

- Trzecia grupa rekomendacji szczegółowych (...) to na przykład dodanie przy przepisach o zniesławieniu zastrzeżenia, że nie ma zniesławienia, gdy informacja dotyczy osoby pełniącej funkcję publiczną, a zachowana została pełna rzetelność przy gromadzeniu materiałów i publikacji - wskazał Małecki.

W kwietniu 2025 r. ówczesny szef MS Adam Bodnar poinformował o rozpoczęciu prac komisji, powołanej w celu wyjaśnienia mechanizmów represji wobec organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz działaczy społecznych w latach 2015 -2023. Funkcję przewodniczącej pełni w niej Gregorczyk-Abram.

Przedmiotem analiz komisji jest, jak zapowiadano, między innymi działalność mediów publicznych, ograniczenia w kontekście organizowania i przeprowadzania legalnych zgromadzeń, czy kwestie stosowania działań prawnych - powództw cywilnych, postępowań dyscyplinarnych czy karych - toczących się w stosunku do społeczeństwa obywatelskiego.

Zgodnie z zapowiedziami, komisja ma jeszcze przygotować trzeci „raport cząstkowy” oraz - w finale swych prac - raport końcowy.

Pierwszy „raport cząstkowy” - liczący blisko 400 stron - dotyczący ówczesnych działań mediów publicznych, przedstawiono we wrześniu 2025 r. Wtedy minister Żurek mówił, że raport „nie jest jedynie kroniką opisanych przypadków, ale przede wszystkim sygnałem, że organy państwa powinny podejmować działania mające na celu ochronę i wsparcie społeczeństwa obywatelskiego, tak aby zapewnić jego bezpieczeństwo i niezależność”. Zadeklarował też dalsze wsparcie dla prac komisji. Przedstawiony wówczas raport także zawierał rekomendacje dla organów władzy publicznej na poziomie systemowym i instytucjonalnym. Przekazany został m.in. Prokuraturze Krajowej. (PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.