Moskiewskie biuro Amnesty International, międzynarodowej organizacji broniącej praw człowieka, zostało opieczętowane, odłączono w nim prąd i wstawiono nowe zamki - poinformowali w środę działacze organizacji.
Szef rosyjskiego oddziału AI Siergiej Nikitin powiedział niezależnej "Nowej Gaziecie", że zamianę zamków w drzwiach pracownicy odkryli około 10.30. Według Nikitina widać, że drzwi zostały sforsowane siłą.
Za opieczętowanymi drzwiami pozostały komputery, dokumenty i rzeczy osobiste pracowników - napisał na Facebooku jeden z pracowników Iwan Kondratienko.
Inny pracownik Aleksandr Artiemiew przekazał niezależnej telewizji Dożd, że napis na pieczęciach głosi, że obiekt jest własnością miasta Moskwy i otwieranie drzwi do pomieszczenia jest zakazane. Wskazano do kontaktu numery telefonów, jednak nie można się pod nie dodzwonić - mówią aktywiści AI.
Zapewnili oni, że organizacja w terminie płaci czynsz za pomieszczenia, które wynajmuje od departamentu majątku miasta Moskwy. W przeszłości władze przysyłały kontrole, które sprawdzały, czy pomieszczenie jest wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem.
Pracownicy AI powiedzieli, że nie otrzymywali wcześniej żadnych powiadomień ani ostrzeżeń. Amnesty International wynajmuje to moskiewskie biuro od 20 lat.
Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)