Macierewicz: Reorientacja polityczna w Polsce wpłynęła na decyzje NATO

Polski minister obrony narodowej Antoni Macierewicz podczas konferencji prasowej na stadionie PGE Narodowy.
Polski minister obrony narodowej Antoni Macierewicz podczas konferencji prasowej na stadionie PGE Narodowy.PAP / Jacek Turczyk
11 lipca 2016

Postanowienia szczytu NATO o rozmieszczeniu sił i dowództw w naszym kraju to wynik reorientacji politycznej w Polsce i wspólnych zabiegów MON i MSZ – powiedział w poniedziałek minister obrony Antoni Macierewicz.

Podsumowując efekty zakończonego w sobotę szczytu Sojuszu, Macierewicz ocenił, że „z punktu widzenia polskiej racji stanu i historii Polski to jest wydarzenie, na które czekały pokolenia Polaków, chyba od wybuchu II wojny światowej”.

„Ten szczyt nie osiągnąłby takiego sukcesu, gdybyśmy nie prowadzili (…) z ministrem Waszczykowskim jednej wspólnej linii” – powiedział szef MON, dodając, że chodzi o podkreślenie, że choć dla Polski i krajów regionu najważniejsze są zagrożenia z kierunku wschodniego, to dostrzegają także wyzwania od południa.

„Kraje NATO wychodzą z tego szczytu wzmocnione, a nie skłócone lub zadowolone jedynie doraźnym kompromisem. To nie jest doraźny kompromis, Szczyt przyniósł redefinicję sytuacji NATO i nowe zrozumienie zagrożeń na świecie, które podzielają wszystkie kraje NATO” – powiedział szef MON.

Zwrócił uwagę, że dowództwo amerykańskiej ciężkiej brygady, która ma rotacyjnie stacjonować w Europie, „będzie mieściło się w Polsce”; w Polsce też będzie stacjonować ta brygada, choć jej bataliony będą rozmieszczone również w innych krajach.

Natowska grupa bojowa – dodał szef MON - będzie miała „nie tylko dowództwo w Polsce”, ale „dowództwo dywizyjne polskie budowane w oparciu o jedną z dywizji polskiego wojska będzie dowodziło wszystkimi grupami batalionowymi od Estonii po południe naszych granic”.

Podkreślił, że podjęto także decyzje o rozmieszczeniu w regionie „stałych magazynów broni”, których budowa ma być sfinansowana ze wspólnego budżetu.

„Mogło być inaczej” – ocenił. Według Macierewicza „działania różnych państw zmierzające do tego, żeby bagatelizować zagrożenie rosyjskie, mogło naprawdę być skuteczne”, a takiej linii sprzyjali politycy w Europie, w tym w Polsce, którzy - jak mówił minister - „chcieli poprzestać na ćwiczebno-doraźnym sposobie reakcji na flance wschodniej”. „Jeżeli stało się inaczej, to dlatego, że zmieniła się konfiguracja polityczna w Polsce” - powiedział.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.