- Ja nie rozumiem tylko tego, że dopiero wczoraj, kiedy mój ojciec oświadczył, że nie zgadza się z tymi dokumentami, że uważa się, że są fałszywe, dopiero wczoraj w prokuratorzy w IPN oświadczyli: dobrze, to my zamówimy opinię grafologów - uważa Jarosław Wałęsa.
Jarosław Wałęsa: Ja nie rozumiem tylko tego, że dopiero wczoraj, kiedy mój ojciec oświadczył, że nie zgadza się z tymi dokumentami, że uważa się, że są fałszywe, dopiero wczoraj w prokuratorzy w IPN oświadczyli: dobrze, to my zamówimy opinię grafologów.
- Wałęsa w IPN. Ma wskazać prokuratorowi, które dokumenty z teczki TW "Bolka" są według niego sfałszowane
- IPN: Wałęsa zanegował autentyczność dokumentów z szafy Kiszczaka
- Jarosław Wałęsa: Wojciechowski oskarżany o nieprawidłowości finansowe. Widziałem dokumenty
- Projekt uchwały broniącej Wałęsę przed oskarżeniami z negatywną rekomendacją w Sejmie
To można było się zajmować troszkę wcześniej - urzędowo, że tak powiem - oni jakoś to tak odwlekają w czasie. Dobrze, że teraz to uruchomią. Nie sądzę, że cokolwiek to zmieni. Nawet opinia ekspertów, którzy oceniają wiarygodność takich dokumentów, nie jest do końca wiarygodna. Poziom trafności tych ocen, jest rzędu 50 procent. Ja już to panu mówiłem w poprzednich rozmowach.
Te dokumenty są fałszywe, ale teraz nie jesteśmy w stanie stwierdzić w stu procentach, który może być troszeczkę prawdziwy, a który jest rzeczywiście...
Mnie przekonywać nie musi. Chociaż stara się wiele razy opowiadać o tym, jak to było w tamtych czasach. Ja mówię mojemu ojcu: jesteśmy w domu rodzinnym. Porozmawiajmy o przyjemnych rzeczach, a te kwestie zostawmy sobie na boku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu