W kraju, którego gospodarka jeszcze do niedawna była niemal całkowicie znacjonalizona, dziś pracuje na własny rachunek od 20 proc. do nawet 40 proc. obywateli. A dzięki Amerykanom będzie ich jeszcze więcej. Historyczna wizyta Baracka Obamy na Kubie nie będzie początkiem przemian gospodarczych na wyspie, bo te trwają już od kilku lat. Ale zapewne mocno je przyspieszy, na czym zyskają obie strony.
To, że podczas trzydniowego pobytu amerykańskiego prezydenta większa uwaga jest położona na kwestie gospodarcze niż polityczne, budzi pewne kontrowersje, szczególnie w sytuacji, gdy na kilka godzin przed jego przylotem aresztowano kilkudziesięciu opozycjonistów. Według korespondenta RMF zatrzymano też – i to w brutalny sposób – jednego z niezależnych dziennikarzy, który nie uczestniczył w proteście.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
