Samorządy na zachodzie kraju chcą zabezpieczyć się przed nielegalnym przejściem uchodźców z Niemiec do Polski. Bezpieczeństwo mają zwiększyć częstsze patrole służb i wymiana informacji z niemieckimi odpowiednikami.
Choć, według burmistrza Gubina Bartłomieja Bartczaka, w mieście nie dochodzi do incydentów z udziałem uchodźców, to służby cały czas są w gotowości. Rozmówca IAR poprosił już strażników granicznych o dodatkowe patrole. Cały czas jest też w kontakcie z władzami sąsiedniego Guben.
Burmistrz Gubina przyznaje jednak, że sytuacja jest inna niż jeszcze kilka miesięcy temu. Bartłomiej Bartczak wspomina, że wcześniej to on tłumaczył się z występków Polaków w Niemczech. Dziś, jego zdaniem, potencjalne zagrożenie może przyjść z tamtego kierunku.
Rzecznik Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej, Irena Skuliniec, informuje, że mundurowi od listopada ubiegłego roku częściej patroluję przygraniczne tereny. Stwierdzili oni kilkanaście przypadków nielegalnego przekroczenia granicy z Niemcami. Wszyscy zatrzymani wrócili do Niemiec.
- "Przeciw islamizacji Europy". Kukiz'15 organizuje manifestacje w całej Polsce
- Kolonia: Więcej przypadków napastowania kobiet niż przed rokiem
- Rozpad strefy Schengen? Dla obywateli niewielkie utrudnienie, dla gospodarki miliardowe straty
- Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Trzeba pomagać Ukrainie, ale bez idiotyzmów
Patrole odbywają się także w głębi kraju. Tuż za granicą, nieopodal Guben umieszczono około 600 uchodźców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu