Ekspert zwrócił uwagę, że w taką tezę wpisuje się szybko przyjęta nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym Zauważył jednak, że jest to posunięcie kontrowersyjne. Przyznał też, że to PO dała obecnie rządzącym pretekst, uchwalając wcześniej ustawę o nominacji 5 nowych sędziów jeszcze przed końcem kadencji obecnych członków Trybunału. W ocenie doktora Piotra Bajdy, kontrowersje wokół ustawy o Trybunale Konstytucyjnym rujnują zaufanie Polaków do państwa prawa.
Politolog mówił w Polskim Radiu 24, że PiS może jeszcze próbować załagodzić sytuację. Zdaniem Piotra Bajdy, dużo będzie zależało też od tego jaki będzie rezultat całej rozgrywki wokół Trybunału Konstytucyjnego - kogo będą rekomendowali do Trybunału. W jego opinii, jeżeli będą to osoby powszechnie znane, powszechnie szanowane, to być może pierwsze wrażenie zostanie zatarte. "Ale niewątpliwie wyraźnie widać, że rządzący mają świadomość, że przez te pierwsze miesiące wolno im o wiele więcej, mają pewność, że utrzymają większość parlamentarną przez 4 lata i że Polacy szybko zapomną to co się wydarzyło na początku kadencji" - dodał .
Zdaniem doktora Piotra Bajdy, PiS od początku realizuje strategię przeprowadzenia najtrudniejszych zmian przy stabilnej większości w parlamencie."Domyślam się, że jest pewien plan przygotowany po stronie PiS-u, co należy zrobić w pierwszej kolejności, w jakiej kolejności działać i jak bardzo radykalnie" - powiedział.
Według zapowiedzi premier Beaty Szydło, kilka najważniejszych zmian zapowiadanych w kampanii wyborczej ma być uchwalonych już w pierwszych 100 dniach nowego rządu. To między innymi obniżenie wieku emerytalnego, wprowadzenie 500 złotych na dziecko a także podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 8 tysięcy złotych.