Urzędnik Państwowej Inspekcji Pracy przyjął łapówkę. Grozi mu nawet 10 lat więzienia

19 listopada 2015

2 tysiące złotych w białej kopercie przekazanej na jednej z legnickich stacji benzynowych. To miała być cena za odstąpienie od czynności służbowych wyznaczona przez pracownika Państwowej Inspekcji Pracy. Wcześniej w czasie bardzo drobiazgowej kontroli hotelu urzędnik dopatrzył się kilku drobnych nieprawidłowości.

Nie przypuszczał, że wpadnie w zasadzkę przygotowaną przez właściciela hotelu - przyznaje prokurator Liliana Łukasiewicz. Dyrektor hotelu zgodził się na wręczenie łapówki, a potem zlecił firmie detektywistycznej nagranie przekazania pieniędzy.

Komplet nagrań tego samego dnia trafił na biurko prokuratora. Zatrzymany mężczyzna został dyscyplinarnie zwolniony. Teraz grozi mu nawet 10 lat więzienia.

Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png