Włoska prasa krytykuje postawę krajów grupy Wyszehradzkiej wobec problemu uchodźców w Europie. To koniec solidarności, na którą za czasów komunizmu, mogły liczyć kraje dawnego bloku moskiewskiego, konstatuje „Corriere della Sera”.
Mediolański dziennik stwierdza, że pod gruzami Muru Berlińskiego, ćwierć wieku temu, legła również idea solidarności. Zdaniem największego włoskiego dziennika kraje postkomunistyczne wydobyły z lamusa dawne nacjonalistyczne mity i rytuały i nie mają zamiaru brać na siebie swojej części epokowego problemu. Mamy do czynienia z tragedią na miarę kontynentu i planety? Niech zajmą się tym inni, stwierdza autor komentarza Gian Antonio Stella.
- Kopacz: Polska jest bezpieczna. Przyjmiemy deklarowaną liczbę 2000 imigrantów
- Francja zastanawia się nad nową strategią w walce z Państwem Islamskim
- UE o imigrantach: "To dzwonek alarmowy dla Europy". "Trzeba znaleźć schronienie dla wszystkich"
- Fiński premier oferuje schronienie uchodźcom. Zaprasza do swojego domu
Przypomina on, że na przykład Polacy skorzystali swego czasu z solidarności europejskiej, po czym dodaje: "Przykro to mówić, ale ma się wrażenie, że wszystkie te kraje, które mogły liczyć na sympatię, przyjaźń i poparcie naszej części Europy, cierpią dziś bardziej niż inne na ksenofobiczną czkawkę".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu