Wystarczyły cztery miesiące kampanii wyborczej, by podważyć nienaruszalne do tej pory zasady, które rządziły polskim systemem prawnym
Walka o prezydenturę, parlament i wynik referendum uruchomiła licytację pomysłów. Od uzdrowienia systemu podatkowego przez emerytalny do pomocy frankowiczom i regulacji in vitro. Fundamentalne dla państwa problemy zostały poddane logice wyborczej. Z fatalnym dla państwa skutkiem. Pierwszą salwę oddał były prezydent Bronisław Komorowski, który – jak twierdzi jego dawny doradca Henryk Wujec – robił pytania referendalne w nocy i w pośpiechu. Swoje dorzucił Andrzej Duda, który rozpisał plebiscyt bis. W licytację włączyła się premier Ewa Kopacz. W DGP analizujemy efekty kampanijnego poprawiania państwa.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
