Tak politycy rozbijają państwo: Wystarczyły cztery miesiące kampanii wyborczej, by podważyć nienaruszalne zasady polskiego systemu prawnego

Wystarczyły cztery miesiące kampanii wyborczej, by podważyć nienaruszalne do tej pory zasady, które rządziły polskim systemem prawnym

Walka o prezydenturę, parlament i wynik referendum uruchomiła licytację pomysłów. Od uzdrowienia systemu podatkowego przez emerytalny do pomocy frankowiczom i regulacji in vitro. Fundamentalne dla państwa problemy zostały poddane logice wyborczej. Z fatalnym dla państwa skutkiem. Pierwszą salwę oddał były prezydent Bronisław Komorowski, który – jak twierdzi jego dawny doradca Henryk Wujec – robił pytania referendalne w nocy i w pośpiechu. Swoje dorzucił Andrzej Duda, który rozpisał plebiscyt bis. W licytację włączyła się premier Ewa Kopacz. W DGP analizujemy efekty kampanijnego poprawiania państwa.

1. Ludowa ustawa frankowa

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png