Tak politycy rozbijają państwo: Wystarczyły cztery miesiące kampanii wyborczej, by podważyć nienaruszalne zasady polskiego systemu prawnego

Flaga Polska.
Flaga Polska. ShutterStock
24 sierpnia 2015

Wystarczyły cztery miesiące kampanii wyborczej, by podważyć nienaruszalne do tej pory zasady, które rządziły polskim systemem prawnym

Walka o prezydenturę, parlament i wynik referendum uruchomiła licytację pomysłów. Od uzdrowienia systemu podatkowego przez emerytalny do pomocy frankowiczom i regulacji in vitro. Fundamentalne dla państwa problemy zostały poddane logice wyborczej. Z fatalnym dla państwa skutkiem. Pierwszą salwę oddał były prezydent Bronisław Komorowski, który – jak twierdzi jego dawny doradca Henryk Wujec – robił pytania referendalne w nocy i w pośpiechu. Swoje dorzucił Andrzej Duda, który rozpisał plebiscyt bis. W licytację włączyła się premier Ewa Kopacz. W DGP analizujemy efekty kampanijnego poprawiania państwa.

1. Ludowa ustawa frankowa

Gorączka wyborcza w czystej formie. Projekt trafił do Sejmu 8 lipca i uchwalony został po niecałym miesiącu. Rzutem na taśmę gruntownie go zmieniono, a skutki finansowe zostały zwielokrotnione bez analizy konsekwencji. Na bok poszły zasady: lex retro non agit (prawo nie działa wstecz) i pacta sunt servanda (umów należy dotrzymywać). Ustawa jest też wątpliwa z punktu widzenia konstytucyjnej zasady równości wobec prawa. Uprzywilejowuje frankowiczów wobec tych, co wzięli kredyt w złotych. – Pokazuje to, że nieprzewidywalność zmian w polskim prawie wynika w znacznej mierze z dążenia polityków do przypodobania się wyborcom – zauważa Anna Czepiel z FOR, która analizowała tryb przyjęcia ustawy.

● Sejm postawił pod znakiem zapytania fundamentalne zasady prawa

2. Zarodki zapomniane przez ustawę

PO w kampanijnym zamieszaniu przeforsowała ustawę o in vitro. To gest pod adresem liberalnych wyborców. By nie drażnić konserwatywnego elektoratu, regulację ograniczono do par. W pośpiechu nie przewidziano rozwiązania przejściowego dla samotnych kobiet, które już dziś mają zapłodnione zarodki. Prawdopodobnie po wejściu w życie ustawy nie będą mogły przejść procedury in vitro. Pojawia się też pytanie, co zrobić z ich zarodkami.

● Wypuszczono bubel, który może mieć nieodwracalne skutki

3. ...pro tributario, czyli wyważanie otwartych drzwi

Pytanie podatkowe (in dubio pro tributario – rozstrzyganie wątpliwości na korzyść podatnika) pojawiło się we wniosku przesłanym do Senatu przez Bronisława Komorowskiego. Już na tym etapie wiele wskazywało, że nie ma sensu. Odpowiedź była oczywista, a w parlamencie trwały prace nad prezydenckim projektem nowelizacji ordynacji podatkowej, który taki przepis wprowadzał. Wprawdzie resort finansów był niechętny, ale jego opór został przełamany i prawo uchwalono w zaproponowanej przez Komorowskiego formie. Zdążył je nawet podpisać przed końcem kadencji. Polacy mają się zatem wypowiedzieć o zmianie, która stała się prawem.

● W tej kwestii referendum będzie fikcją

4. Lasy Państwowe. Pytanie hipotetyczne

O lasy pyta prezydent Andrzej Duda. Co przypomina kwestię in dubio pro tributario. Sens pytania dotyczy zakazu prywatyzacji lasów w całości lub części. Tylko że nikt publicznie tego nie proponował. Poza informacją z WikiLeaks, według której napominał o tym niejednoznacznie Bronisław Komorowski. Były zaś projekty zmiany konstytucji zakazujące prywatyzacji lasów. PO i PSL będą chciały teraz przeforsować taką ustawę. Do tego proponowane pytanie: Czy jest Pan/Pani za utrzymaniem dotychczasowego systemu funkcjonowania Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe? – może być dla wyborców wyzwaniem. Zapewne niewielki odsetek wie, jak działa ta firma.

● Pozytywny wynik można różnie interpretować

5. Karuzela zmian w emeryturach

Pytanie ma dotyczyć obniżenia wieku emerytalnego i powiązania go ze stażem pracy. Tyle że na razie nie mamy wieku 67. Obecnie wiek wynosi dla kobiet 60 lat i 8 miesięcy, a dla mężczyzn 65 i 8 miesięcy. Jest wydłużany o jeden miesiąc co cztery miesiące. Np. kobiety zaczną przechodzić na emeryturę po ukończeniu 67 lat dopiero w 2040 r. Można zrozumieć chęć wprowadzenia osłon dla osób w wieku przedemerytalnym czy stażu jako dodatkowego kryterium, ale decydowanie dziś o tym, co będzie się działo w roku 2040, wydaje się przedwczesne.

● Zmiany będą kosztowne, a i tak trzeba dofinansować opiekę nad seniorami

6. O co chodzi z finansowaniem partii

Pytanie referendalne Bronisława Komorowskiego jest niejasne. Choć potocznie jest rozumiane jako dylemat: czy partie mają być finansowane z budżetu, odpowiedzi można interpretować zarówno jako chęć zmniejszenia finansowania partii z budżetu, jak i jego zwiększenia.

● Pytanie wprowadza w błąd

7. Referendalna chałtura organizacyjna

W całej historii III RP odbyły się cztery referenda. Teraz mamy dwa w dwa miesiące. Prezydent Duda argumentuje, że powtarza wnioski podpisane przez 6 mln obywateli, a które obecna koalicja zignorowała. Jednak oba plebiscyty są wprowadzane z marszu. Mają realizować cele polityczne. – Prezydent zadał PO w Senacie zadanie domowe. Platforma będzie się wiła. Politycznie to ruch znakomity – wskazuje politolog Wojciech Jabłoński. Pałac Prezydencki nie musi tu mieć skrupułów. Poprzednik działał według tej samej logiki.

● To grozi inflacją instytucji, jaką jest referendum

Te przykłady pokazują, jak w wyborczej gorączce na bok idą nie tylko zdrowy rozsądek, lecz także zasady, które budują zaufanie do państwa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane