Hiszpańska Agencja Bezpieczeństwa Powietrznego apeluje, aby nie traktować dronów jak latawców i nie puszczać ich na plażach. Przypomina, że narażanie na niebezpieczeństwo osób karane jest mandatami sięgającymi 225 tysięcy euro.

Latem, niemal codziennie można spotkać nad morzem rodzinę puszczającą latawce. W tym roku, coraz częściej są one zastępowane dronami. Puszczający je nie wiedzą, że łamią prawo i są zdziwieni, kiedy straż miejska karze ich mandatami.

Hiszpańska Agencja Bezpieczeństwa Powietrznego przypomniała, że drony - nawet te najmniejsze - nie są zabawkami, ale bezzałogowymi samolotami. Dlatego prawo zakazuje nie tylko puszczania ich na plażach, ale też bez odpowiedniego pozwolenia nie można fotografować z powietrza manifestacji, koncertów i wesel. Karane jest używanie dronów w terenie zabudowanym i nie wolno puszczać ich nocą.

Reklama

Agencja Bezpieczeństwa Powietrznego przypomniała, że aby bawić się dronami nie trzeba mieć licencji pilota. Jednak narażanie na niebezpieczeństwo ludzi albo budynków będzie uznane za łamanie prawa i surowo karane.