Graniczący z naszym krajem region stał się areną konfliktu o podział zysków z kontrabandy. To centrum przemytu papierosów, ludzi i narkotyków. Poglądy polityczne nie mają tu najmniejszego znaczenia.

2265421-hennadij-moskal-gubernator-obwodu.jpg
HENNADIJ MOSKAL gubernator obwodu zakarpackiego

Mera Użhorodu można określić mianem człowieka po przejściach. Władzę zdobył jako ekolog. Później przeszedł do Janukowyczowskiej Partii Regionów. Dziś jest sierotą po dawnym systemie. Wiktor Pohorełow zna miasto jak własną kieszeń. Doskonale orientuje się w lokalnych układach i układzikach. W rozmowie z nami nie jest jednak szczery. – Nie słyszałem nic o żadnym przemycie, to takie medialne gadanie. Porozmawiajmy o sukcesach. Zbudowałem most, wyremontowałem ul. Szwabśką – mówi Pohorełow. Aby dowieść swojej prawdomówności, wyciąga z szuflady nieco pogięte zdjęcie, na którym widać, jak błogosławi go Jan Paweł II. – Papież powiedział mi, bym się modlił, nie kłamał i szanował ludzi. Od tej pory zawsze noszę to zdjęcie przy sobie – zapewnia.

Gdyby brać jego deklaracje na poważnie, Zakarpacie można by uznać za nudnawy prowincjonalny region. Prawda jest inna. Użhorod i położone 40 km od niego Mukaczewo kipi. To centrum przemytu papierosów, ludzi i narkotyków. Kijowski analityk Taras Berezoweć szacuje, że nawet 15 proc. mieszkańców regionu ma coś wspólnego z kontrabandą. Zyski dzielone są między lokalnymi książętami, którzy mają w kieszeni sądy, celników, milicję i służby specjalne. Wszystko na granicy z Polską, ze Słowacją, z Rumunią i Węgrami.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.