Nastroje nie są najlepsze. Przed spotkaniem ministrowie finansów nie byli rozmowni. Z dziennikarzami nie chciał rozmawiać ani szef eurogrupy, ani minister finansów Grecji, ani też szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Ci, którzy się wypowiedzieli, nie tryskali optymizmem co do możliwego porozumienia. „Byłbym pozytywnie zaskoczony, gdyby udało nam się osiągnąć porozumienie już dziś” - powiedział minister finansów Finlandii Alexander Stubb.
"Prowadzimy intensywne negocjacje. Nie wykluczam, że czeka nas długa noc” - tak mówił z kolei wiceprzewodniczący Komisji Valdis Dombrovskis. Ale podobno niemiecki minister finansów Wolfgang Schauble nie zarezerwował nocy w hotelu w Brukseli, bo nie spodziewa się długich negocjacji. Sam mówił, że nie jest optymistą jeśli chodzi o porozumienie już dziś. Nieoficjalnie mówi się, że problemem jest postulat Grecji dotyczący redukcji zadłużenia.
Spotkanie ministrów finansów strefy euro rozpoczęło się z opóźnieniem, bo dłużej niż przewidywano trwały rozmowy premiera Grecji w Komisji Europejskiej z przedstawicielami kredytodawców. Narada zakończyła się bez konkretnych ustaleń.
Czasu na porozumienie jest coraz mniej - Grecja powinna otrzymać pożyczkę do najbliższego wtorku, w przeciwnym razie będzie zmuszona ogłosić, że jest niewypłacalna.