Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak żebrak z Katowic stał się symbolem traktowania przez państwo osób niepełnosprawnych

Bogusław Rychter, żebrak z Katowic
Bogusław Rychter, żebrak z KatowicDGP / Mirek Noworyta
20 czerwca 2015

Bogusław Rychter, żebrak z Katowic, jest smutnym symbolem traktowania przez państwo osób niepełnosprawnych. I tych, którym się w życiu gorzej powiodło.

13 czerwca, 2015 rok. Ciepło, cieplej, gorąco, Stawowa w Katowicach. Deptak stolicy Górnego Śląska zdaje się roztapiać w promieniach słońca. Kto mógł, uciekł z rozgrzanych murów nad wodę lub choćby do cienia. Pozostała bida z nędzą. Przykucnęła przy skrzynkach zwiędniętych warzyw, przysiadła na stołeczkach nad starymi gazetami, poci się i przeklina. Kilkaset metrów dalej kukizowcy namawiają do udziału w referendum. Huczą głosy w megafonach, dziewczyny w furażerkach rozdają ulotki. Wśród tego bałaganu mężczyzna w czerwonym polarze. Choć siedzi w tłumie, wydaje się zamieszkiwać odrębną wyspę. Jego wózek inwalidzki to centrum sceny, na której on gra główną rolę. Obok duży, kudłaty wilczur. Po bokach, wyznaczając granice, stoją półeczki z książkami. Z przodu karteczki, figureczki, miseczki, butelki z wodą... Wszystko to przypomina przydrożną, wiejską kapliczkę, tylko drewnianego Chrystusa Frasobliwego nie ma.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.