Mężczyźni zaginęli po wstrząsie, do jakiego doszło 18 kwietnia. Jak powiedział rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego Wojciech Jaros, ciała mężczyzn ratownicy zobaczyli wczoraj po 20-tej
Nie udało się jednak do nich dotrzeć, gdyż chodnik jest ciasny, a wyrobisko się osypuje. Temperatura przekracza 40 stopni, a wilgotność wynosi 70-80 procent. Ratownicy mają pełne wyposażenie i aparaty oddechowe.
- W kopalni "Wujek Ruch Śląsk" znaleziono ślady po poszukiwanych górnikach
- Akcja ratunkowa w kopalni Wujek: Naprawiony sprzęt ma do pokonania 50m
- Kopalnia Wujek: Kamera coraz bliżej miejsca, w którym powinni byc górnicy
- Kopalnia Wujek: Nawoływanie trwa. Nieznany los uwięzionych górników
- Akcja ratownicza w kopalni Wujek potrwa dłużej niż zakładano przez awarię sprzętu
Wojciech Jaros powiedział, że wydobycie ciał tą drogą, którą dotarli do nich ratownicy, byłoby bardzo trudne. Dlatego też postanowiono wdrożyć inny plan wydobycia ciał - wyjaśnia inżynier Andrzej Szyja z kopalni "Wujek". Kombajn, który drąży wyrobisko, zostanie wycofany, po czym zostanie przekopane około 40 metrów, aby można było zabrać ciała górników.
Operacja potrwa kilka dni. Akcja w rudzkiej części kopalni "Wujek" uważana jest za najtrudniejszą i najdłuższą akcję tego rodzaju w historii polskiego górnictwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu