Rosjanie stracili rakietę Proton M. Pojazd, który miał wynieść na wokółziemską orbitę meksykańskiego satelitę telekomunikacyjnego, zniknął z radarów. Część rosyjskich mediów twierdzi, że rakieta spadła w rejonie syberyjskiego miasta Czita.

Informacji o katastrofie Protona -M w Kraju Zabajkalskim nie potwierdzają miejscowe służby. Według agencji TASS, nie odnotowano upadku żadnego urządzenia i nie zarejestrowano żadnych szkód na ziemi.

Rakieta Proton -M, z silnikiem „Bryza-M” wystartowała z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie. Komentator prowadzący transmisję na stronach internetowych Rosyjskiej Agencji Kosmicznej w 8 minucie lotu poinformował o awarii. Jak wyjaśnili później eksperci, przestał działać trzeci stopień silnika i utracono łączność z rakietą. Proton-M miał wynieść na orbitę Ziemi satelitę telekomunikacyjnego „MexSat1”.

To już trzecia w krótkim czasie awaria rosyjskiej rakiety. Do czasu wyjaśnienia przyczyn Protony nie będą latać.