Polska pomoże Ukrainie w uzdrowieniu gospodarki i w zwalczaniu korupcji. Premier Ewa Kopacz taką deklarację złożyła podczas spotkania w Mediolanie z prezydentem tego kraju Petrem Poroszenką, a teraz powtarza w rozmowie z włoskim dziennikiem "Corriere della Sera". To pierwszy od objęcia przez nią stanowiska szefa rządu wywiad dla włoskiej prasy.
Ewa Kopacz przypomina, że 26 października odbędą się na Ukrainie wybory parlamentarne. Staną się one okazją do zweryfikowania postępów procesu demokratycznego. Jej zdaniem, wynik tego głosowania będzie miał istotne znaczenie dla narodu ukraińskiego, ale także dla całego naszego kontynentu. W kontaktach z Kremlem- uważa polska premier- Europa powinna mówić jednym głosem i ma nadzieję, że tak będzie po objęciu przez Donalda Tuska urzędu przewodniczącego Rady Europejskiej.
- Chodorkowski i Nawalny zgadzają się z Putinem. Nie oddadzą Krymu Ukrainie
- Ekspert: Rosja nie chce stabilizacji, ale rzucenia Ukrainy na kolana i paraliżu tego państwa
- Administracja Poroszenki o Mediolanie: Wszyscy nasi partnerzy popierali bardziej zdecydowane działania
- Putin: drony będą latały nad Ukrainą
"Stosunki z Rosją pogorszyły się wyłącznie z winy Moskwy"- dodaje Ewa Kopacz. Warunkiem ich poprawy jest przestrzeganie prawa i traktatów międzynarodowych. "W XXI wieku- podkreśla- nie do przyjęcia są aneksje terytorialne".
Szefowa polskiego rządu brała udział w Mediolanie w dwudniowym szczycie Azja-Europa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu