Ekstradycja oskarżonego o pedofilię byłego nuncjusza na Dominikanie, arcybiskupa Józefa Wesołowskiego do Polski jest mało prawdopodobna.
To wynika z prawa. Żeby doszło do przekazania duchownego Polsce trzeba by wykazać, że popełnił jakieś przestępstwo w naszym kraju -mówi IAR ojciec Stanisław Tasiemski z Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Inna możliwość to udowodnienie, że dopuścił się przestępstwa wobec innego Polaka. Zakonnik przywołuje przykład Adama G., który w Belgii zabił nastolatka. Był sądzony w Brukseli.Tylko wyrok odsiaduje w ojczyźnie.
Wiadomo, że Watykan, który prowadzi sprawę arcybiskupa Wesołowskiego interesuje się tym, czy były nuncjusz nie popełnił przestępstwa w innym kraju poza Dominikaną.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu