Izrael nie zamierza szybko zakończyć wojny w Strefie Gazy

1. nagroda w kategorii Spot News reportaż - zdjęcia Bernata Armangue z izraelskiego ataku w Gazie
1. nagroda w kategorii Spot News reportaż - zdjęcia Bernata Armangue z izraelskiego ataku w GazieInne / World Press Photo
24 sierpnia 2014

Izrael nie zamierza szybko zakończyć wojny w Strefie Gazy. Premier Benjamin Netanjahu zapowiedział, że operacja wojskowa w palestyńskiej enklawie potrwa tak długo, jak będzie to konieczne i może nie skończyć się przed nowym rokiem szkolnym. Netanjahu porównał też Hamas do fanatyków z Państwa Islamskiego, którzy przejęli kontrolę nad północnym Irakiem.psav picture

Rano na południu Izraela setki osób uczestniczyły w pogrzebie 4-letniego żydowskiego chłopca, którego w piątek zabiła rakieta z Gazy. Daniel Targeman jest najmłodszą ofiarą wojny po stronie Izraela. W uroczystościach jego pożegnania uczestniczył m.in. prezydent Izraela Reuwen Riwlin.


Równocześnie izraelskie lotnictwo dokonało kolejnych nalotów na cele w Gazie. Bomby zabiły m.in. dwóch Palestyńczyków, jadących na motorze. Nie wiadomo, czy byli to bojownicy, czy cywile. Hamas nie przestaje też strzelać rakietami w kierunku Izraela. Od rana z Gazy odpalono już co najmniej 36 pocisków.


Izraelska armia ostrzegła Palestyńczyków, że zbombarduje każdy budynek, z którego wystrzeliwane są rakiety. Wczoraj bomby z izraelskich dronów spowodowały zawalenie się 12-piętrowego budynku w Gazie. Izrael twierdzi, że znajdowały się tam centra dowodzenia Hamasu, ale Palestyńczycy podkreślają, że w budynku mieszkali jedynie cywile, w sumie 44 rodziny. W ataku zostało rannych 17 osób. To pierwszy tak duży budynek zniszczony przez lotnictwo od początku wojny w Gazie.
Wczoraj na Izrael poleciało także 5 rakiet z Syrii, które wylądowały na Wzgórzach Golan. Nikomu nic się nie stało, ale armia twierdzi, że był to celowy ostrzał. Sprawcy nie są znani. Jedna rakieta poleciała też z Libanu i spadła przy granicy po izraelskiej stronie. Prawdopodobnie wystrzelili ją Palestyńczycy, mieszkający na południu Libanu.


Najnowsza eskalacja przemocy jest jedną z najbardziej intensywnych od czasu rozpoczęcia wojny w Strefie Gazy 8 lipca. W ostatni wtorek załamały się negocjacje pokojowe w Kairze. Od tego czasu na Izrael poleciało z Gazy ponad 600 rakiet.
Wojna w Strefie Gazy kosztowała życie ponad 2100 Palestyńczyków, w tym głównie cywilów. 10,5 tysiąca osób po stronie palestyńskiej zostało rannych. Po stronie izraelskiej zginęło 68 osób, w tym czwórka cywilów oraz żołnierze.

Jednym z powodów wybuchu wojny było uprowadzenie i zabicie w czerwcu trójki izraelskich nastolatków na Zachodnim Brzegu. To właśnie wtedy nastąpiła eskalacja napięcia. Wczoraj przedstawiciele Hamasu oficjalnie potwierdzili, że to ich ugrupowanie stało za zabiciem nastolatków.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.